Przed Mateuszem Morawieckim stoi naturalna pokusa stania się bezobjawową „europrawicą”, czyli taką, która w całości i bez zastrzeżeń przyjmuje pakiet ideologiczny stworzony przez lewicę i liberałów. Fajnie być podejmowanym na salonach, goszczonym w Davos jako „postępowy lider nowoczesnej, europejskiej prawicy”. Można za to kiedyś dostać ordery i interesujące propozycje pracy w „strukturach międzynarodowych”. Gdzie zatem
[...]