MEN

polska2031.wordpress.com 1 miesiąc temu

Przyznam się, iż nie znoszę wyrazu „narodowy”. Kojarzy mi się jak najgorzej. A nazwanie Ministerstwa Edukacji narodowym zakrawa już na całkowitą nieznajomość konotacji tego słowa.

Narodowa może być potrawa, może być narodowy strój, ale edukacja? Matematyka, fizyka, biologia, itp. nie mają narodowości.

„Jak patrzę wstecz za siebie, na te lata, co minęły”, to widzę Ministrów Edukacji: Nowacka, Czarnek, Piontkowski, Zalewska, Kluzik-Rostkowska, Szumilas, Hall, Legutko, Giertych, Seweryński, Sawicki, Łybacka, Wittbrot, Handke, Wiatr, Czarny, Łuczak, Flisowski, Stelmachowski, Głębocki, Samsonowicz.

Widzę, i…

W szkole (Staszic) mojego Syna była nauczycielka-pijaczka, która w poniedziałki rano potrafiła do uczniów powiedzieć: „Jak was widzę, to rzygać mi się chce!”.

Czy naprawdę na Ministra Edukacji nie można znaleźć kogoś lepszego?

A może MEN można byłoby zlikwidować? Niech edukacją zajmują się samorządy wraz z uczelniami i PANem. Pomyślmy nad tym!

Michał Leszczyński

Idź do oryginalnego materiału