- Zmieniają się okoliczności, ale jedno pozostaje niezmienne - walka o Polskę trwa! Mimo ordynarnego bezprawia, represji i zastraszania - powiedział Marcin Romanowski w opublikowanym nagraniu. - Nie cofnę się ani o krok - ta walka zakończy się zwycięstwem! - podkreślił. Według wiceszefa MSZ Marcina Bosackiego polityka PiS nie ma na terenie Unii Europejskiej.
Marcin Romanowski przerwał milczenie. "Nie cofnę się ani o krok!"

Marcin Romanowski przerwał milczenie i zapowiedział, iż przez cały czas zamierza działać przeciwko obecnej władzy. Polityk zadeklarował, iż będzie walczyć ze "szkodliwą, haniebną kryptodyktaturą Tuska".
- Zmieniają się okoliczności, ale jedno pozostaje niezmienne - walka o Polskę trwa! Mimo ordynarnego bezprawia, represji i zastraszania. Nie cofnę się ani o krok - ta walka zakończy się zwycięstwem - przekazał w nagraniu Marcin Romanowski.
Zmieniają się okoliczności, ale jedno pozostaje niezmienne — walka o Polskę trwa! Mimo ordynarnego bezprawia, represji i zastraszania.
— Marcin Romanowski (@RomanowskiPL) May 14, 2026
Nie cofnę się ani o krok — ta walka zakończy się zwycięstwem! 🇵🇱https://t.co/055w6r5dgG
- To był istotny etap mojej działalności. Etap, w którym mimo represji konsekwentnie robiłem swoje. Dokumentowałem bezprawie, reagowałem na kolejne szkodliwe działania władzy i broniłem spraw, które dla Polski są fundamentalne - powiedział.
"To był trudny czas". Marcin Romanowski zabrał głos
Romanowski ocenił, iż okres rządów obecnej koalicji był dla niego "trudny". Jak stwierdził, w tym czasie opisywał "na konkretnych przykładach, jak wygląda mechanizm działania bezprawia" rządzących.
Polityk zarzucił koalicji m.in. przejmowanie instytucji, wywieranie nacisków na sędziów, manipulowanie postępowaniami oraz "robienie z całego aparatu państwa narzędzia do brutalnej walki politycznej, prowadzonej z niskich pobudek zemsty".
Według Romanowskiego "to nie są opinie i teorie", ale "fakty, dokumenty i sprawy, które zostały opisane i ujawnione również w licznych zawiadomieniach o przestępstwie". Dodał, iż równolegle wykonywał mandat poselski w swoim regionie, m.in. na ziemi biłgorajskiej, hrubieszowskiej, tomaszowskiej i zamojskiej, "pomagając ludziom, interweniując w ich sprawach, wspierając rodziny i osoby w trudnej sytuacji".
ZOBACZ: Gdzie przebywa Romanowski? "Lokal był zupełnie pusty"
Jak podkreślił, jego działania były możliwe dzięki "ludziom, którzy mimo potężnej presji z wielkim sercem angażowali się w sprawy mieszkańców i angażują się dalej".
- Wspólnie działamy na rzecz bezpieczeństwa Polski. To sprzeciw wobec nielegalnej imigracji, obrona suwerenności i wartości, które budują naszą wspólnotę. Powstały konkretne projekty ustaw chroniące dzieci, rodzinę, państwo. Powstały dziesiątki artykułów opiniotwórczych w prasie europejskiej, dziesiątki raportów, które pokazują prawdę, także poza Polską, w renomowanych instytucjach w Europie i USA - powiedział.
Romanowski mówi o "węgierskim Tusku". "Węgrzy potrzebują obrony"
Romanowski stwierdził również, iż ostatnie miesiące były czasem, w którym "z Polski znów mieliśmy uchodźców politycznych, którzy z zagranicy musieli prowadzić swoją walkę z bezprawiem". Dodał, iż był to także okres, w którym "Interpol musiał odmówić Polsce międzynarodowych narzędzi ścigania, bo to ściganie to ordynarna represja".
- Ten etap pokazał mi jedno. Można się przeciwstawić, można mówić prawdę, można działać choćby w najtrudniejszych warunkach. Dlatego idziemy dalej - jeszcze mocniej, jeszcze bardziej konsekwentnie - oświadczył.
ZOBACZ: Nawrocki zabrał głos ws. Ziobry. "To byłoby niepoważne"
Na koniec polityk podziękował za wsparcie, szczególnie "naszym węgierskim braciom, którzy sami teraz potrzebują obrony przed węgierskim Tuskiem".
- Nie cofniemy się, nie zatrzymamy się. Walczę dalej dla zwycięstwa Polski z tymi marionetkami z Brukseli i Berlina - podsumował.
Gdzie jest Marcin Romanowski? Wiceszef MSZ komentuje
W środę wiceszef MSZ Marcin Bosacki w rozmowie z Interią odniósł się do miejsca pobytu Marcina Romanowskiego. Jak wskazywał, z analizy dostępnych danych wynika, iż polityka może nie być już na terenie Unii Europejskiej.
Pod rządami Viktora Orbana Zbigniew Ziobro oraz jego były zastępca w Ministerstwie Sprawiedliwości Marcin Romanowski otrzymali na Węgrzech ochronę międzynarodową. Sytuacja obu polityków zmieniła się po wyborach parlamentarnych na Węgrzech i zwycięstwie Tiszy Petera Magyara.
ZOBACZ: Dziennikarze odnaleźli Marcina Romanowskiego. Pokazali, u kogo mieszka
Prokuratura Krajowa sformułowała zarzuty dotyczące nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości zarówno wobec Romanowskiego, jak i Ziobry.
W przypadku Romanowskiego warszawski sąd w połowie lutego ponownie wydał europejski nakaz aresztowania. Wniosek prokuratury o ENA wobec Ziobry znajduje się w sądzie.
- Teoretycznie (Romanowski - red.) powinien zostać zatrzymany we wszystkich krajach strefy Schengen i Unii Europejskiej, które przestrzegają wzajemnej pomocy w ściganiu przestępców. Może być też tak, iż on już jest poza Unią Europejską. To nie jest moja wiedza, raczej analiza z dostępnych nam danych - wskazał Bosacki w wywiadzie dla Interii.
Sprawa Zbigniewa Ziobry. Były minister sprawiedliwości jest w USA
W ostatnich dniach dużo uwagi poświęcono również sprawie Zbigniewa Ziobry. Były minister sprawiedliwości opuścił Węgry i przebywa w tej chwili w Stanach Zjednoczonych, co potwierdził w rozmowie z telewizją Republika. Polityk odrzucił jednocześnie zarzuty, iż uciekł z Polski przed wymiarem sprawiedliwości.
- Wbrew temu, co ta propaganda głoszona przez stronników Donalda Tuska, nieustannie powtarza, iż ja rzekomo uciekłem, nagle wyjechałem z kraju, to jest nieprawda. Przebywałem na legalnej, ogłoszonej miesiąc wcześniej konferencji prasowej w Budapeszcie, nawiasem mówiąc poświęconej bezprawiu i łamaniu standardów państwa prawa przez rząd Donalda Tuska i Unię Europejską - powiedział Ziobro.
W mediach pojawiły się doniesienia, iż Ziobro uzyskał wizę dziennikarską, co miało umożliwić mu wyjazd z Węgier do USA. We wtorek marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty zapowiedział, iż sprawa będzie wyjaśniana.
ZOBACZ: Zbigniew Ziobro poinformował, gdzie przebywa. Wskazał na amerykańską Polonię
Jak stwierdził, "jeżeli pan Ziobro podjął pracę, a to będziemy wyjaśniać, w jakiejś firmie, to znaczy, iż przestał być posłem zawodowym". Dodał, iż w takiej sytuacji były szef Ministerstwa Sprawiedliwości "nie będzie pobierał już żadnego wynagrodzenia".
Dzień wcześniej Czarzasty mówił również o ewentualnej odmowie wydania Ziobry Polsce przez Stany Zjednoczone. Ocenił, iż w takim przypadku "będziemy musieli jako państwo polskie przemyśleć jeszcze raz politykę w stosunku do różnych decyzji, które mamy wspólnie z USA podejmować".
- Zatrzymanie Ziobry w USA przez Stany Zjednoczone nie pomaga w budowaniu zaufania, budowaniu przyjaźni i wspólnej grze po jednej stronie - tłumaczył.


1 godzina temu












