Alaksandr Łukaszenka poinformował, iż niedawno spotkał się z przedstawicielami prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego. Białoruski przywódca przekazał, iż podczas rozmowy ostrzegał przed możliwością "natychmiastowej zmiany charakteru wojny", gdyby Białoruś została wciągnięta w konflikt. Strona ukraińska jak na razie nie skomentowała doniesień o spotkaniu.
Łukaszenka miał rozmawiać z delegacją Ukrainy. Ostrzegł przed "zmianą charakteru wojny"

O spotkaniu Alaksandr Łukaszenka mówił w środę podczas rozmowy z gubernatorem obwodu moskiewskiego Andriejem Worobiowem. Jak relacjonuje państwowa agencja BiełTA, białoruski przywódca miał zwrócić się do delegacji z prośbą o przekazanie jego stanowiska Wołodymyrowi Zełenskiemu.
ZOBACZ: "Bandytyzm". Łukaszenka oskarża Ukrainę, jest głos z Kijowa
- Powiedziałem im wprost: przekażcie swojemu prezydentowi, iż jeżeli myśli, iż można tak z nami rozmawiać i jeszcze wciągnąć nas w wojnę, powinien rozumieć, iż charakter wojny natychmiast się zmieni. To będzie zupełnie inna wojna - stwierdził Łukaszenka.
"Nie trzeba się gorączkować". Łukaszenka apeluje do Ukraińców
Według jego relacji strona ukraińska miała przekazać odpowiedź, iż prezydent Zełenski i jego współpracownicy rozumieją to stanowisko. Łukaszenka podkreślał przy tym potrzebę rozmów i zawarcia porozumienia.
- Trzeba się dogadywać, i to w sposób zasadniczy. Nie trzeba się gorączkować, krzyczeć ani próbować, mówiąc po rosyjsku, uderzać w twarz. Rozmawiajmy po ludzku - powiedział.
Białoruski przywódca przekonywał, iż jego kraj nie chce zostać bezpośrednio włączony do wojny. Wspomniał także o rozmowach z Władimirem Putinem na temat ewentualnego udziału Białorusi w działaniach zbrojnych.
ZOBACZ: Łukaszenka grozi Ukrainie. "Mamy jeden cel, bardzo poważny"
- Jak mamy tu walczyć przeciwko Ukraińcom, skoro po tamtej stronie są głównie wojska obrony terytorialnej? Mamy strzelać do operatorów maszyn, mleczarek i robotników, którzy nie chcą walczyć z Białorusinami? My również nie chcemy walczyć z Ukraińcami - mówił.
Jednocześnie Łukaszenka zapewnił, iż Białoruś pozostanie blisko Rosji. - Nasza pozycja jest pokojowa. Ale w każdej sytuacji będziemy obok Rosji - zadeklarował.
W dalszej części wypowiedzi przekonywał, iż Mińsk nie chce konfrontacji, ale oczekuje gwarancji bezpieczeństwa. Mówił też o ryzyku związanym z ewentualnym "wejściem Zachodu" do regionu i ponownie podkreślał, iż Białoruś uważa się za "pierwszą linię" rosyjskiej przestrzeni bezpieczeństwa.
- Pokój i tylko pokój. Ale z pełną gwarancją, iż nie będą z nami igrać i iż po raz kolejny nie uda im się nas oszukać - oświadczył Łukaszenka.
Łukaszenka twierdzi, iż rozmawiał z delagacją Zełenskiego. Kijów nie potwierdza
Strona ukraińska nie potwierdziła dotąd informacji o spotkaniu przedstawicieli Wołodymyra Zełenskiego z Alaksandrem Łukaszenką. Białoruski przywódca nie ujawnił, kto miał uczestniczyć w rozmowach ani kiedy dokładnie do nich doszło.
Mińsk udokumentował oficjalnie spotkanie z Worobiowem, ale nie przedstawił materiału wizualnego, ani daty rozmów z osobami, które Łukaszenka określił jako "przedstawicieli Zełenskiego".
ZOBACZ: Ukraina wyznaczyła na Białorusi setki celów. "Na wypadek inwazji"
Wypowiedź pojawiła się kilka dni po ultimatum, jakie Zełenski skierował do Mińska w sprawie urządzeń, które według Kijowa mają być wykorzystywane do wspierania rosyjskich ataków dronowych.


1 godzina temu










