- Lewica nie jest przeciwko wiernym, nie jest przeciwko wierze, ale proszę państwa, cierpliwość się kończy. Ile można wołać o państwo świeckie - powiedział w czwartek Włodzimierz Czarzasty, marszałek Sejmu i przewodniczący Nowej Lewicy. To komentarz do zapowiadanego przez jego ugrupowanie projektu ustawy o likwidacji Funduszu Kościelnego.
Lewica chce likwidacji Funduszu Kościelnego. "Mamy zapis w umowie koalicyjnej"

Podczas czwartkowego wystąpienia w Sejmie Włodzimierz Czarzasty "przypomniał koalicjantom" treść zawartej umowy. - W umowie koalicyjnej mamy zapis o dążeniu do wprowadzenia zasad państwa świeckiego w Polsce. Mamy takie pytanie: ile jeszcze ten Fundusz Kościelny ma funkcjonować? - mówił lider Nowej Lewicy.
- Dlaczego my płacimy ZUS, a księża tego ZUS-u nie płacą? Dlaczego obywatele i obywatelki płacą normalnie PIT, a księża mają minimalny ryczałt? Dlaczego działalność gospodarcza Kościoła, to znaczy prowadzenie cmentarzy, to znaczy udzielanie ślubów, chrztów czy posługa przy pogrzebach, za którą Kościół inkasuje pieniądze - dlaczego to nie jest opodatkowane? - pytał Czarzasty.
Czarzasty o likwidacji Funduszu Kościelnego: Cierpliwość się kończy
Przestawiając postulaty swojego ugrupowania wskazał, iż żąda ono "równości kleru wobec prawa". - Myślimy, iż to już jest czas najwyższy, żeby się przyjrzeć funkcjonowaniu konkordatu - czy jego zapisy są realizowane, czy nie są rozszerzane. Czy ten konkordat w tej formule powinien funkcjonować - powiedział.
ZOBACZ: Klimczak wypunktował Kaczyńskiego. "Musi spojrzeć prawdzie w oczy"
- Lewica nie jest przeciwko wiernym, nie jest przeciwko wierze, ale proszę państwa cierpliwość się kończy. Ile można wołać o państwo świeckie - podkreślał Czarzasty.
Ocenił, iż "może rolą Lewicy jest to, żeby przypominać o trudnych sprawach". - Jesteśmy formacją, która jako jedyna w Polsce mówi konsekwentnie o wprowadzaniu zasad państwa świeckiego - powiedział.
Projekt ustawy zapowiadanej przez Czarzastego zakłada, iż Kościoły będą się finansowały same. Składki na ubezpieczenie społeczne opłacać ma w 50 proc. Kościół, a w 50 proc. same osoby duchowne.
Minister Klimczak o projekcie Lewicy: Trzy lata wam to tłumaczymy
Na czwartkowej konferencji udziałem marszałka Sejmu wystąpiły też posłanka posłanka Anna Maria Żukowska oraz wicemarszałek Senatu Magdalena Biejat. Żukowska wyjaśniła, iż jest to projekt poselski, ponieważ Lewica "nie mogła się doczekać, żeby zmaterializował się on w formie projektu rządowego".
Według posłanki Fundusz Kościelny został powołany w celu zrekompensowania Kościołom utraty dóbr, które posiadały przed II wojną światową, a które zostały im zabrane przez państwo.
ZOBACZ: Czarzasty o rezygnacji Pełczyńskiej-Nałęcz. "Wszyscy muszą znać swoje miejsce"
- W przypadku Kościoła katolickiego (...) komisja majątkowa przyznała Kościołowi więcej majątku niż miał przed wojną. Więc dalsze finansowanie (...) jest naszym zdaniem niecelowe i niesprawiedliwe - powiedziała Żukowska. Dodała, iż zgodnie z projektowaną regulacją utrzymanie zabytkowych obiektów sakralnych miałby przejąć Fundusz Ochrony Zabytków.
Do projektu Lewicy odniósł się w czwartek w programie "Graffiti" minister infrastruktury Dariusz Klimczak. - Lewica nie ma celu zaoszczędzenia, tylko wypromowania siebie politycznie poprzez uderzenie w Kościół. Przepraszam kolegów z Lewicy, iż mówię wam prosto w oczy, ale trzy lata wam to tłumaczymy. Niedawno w części nieoficjalnej Rady Ministrów Władysław Kosiniak-Kamysz też wam to wytłumaczył i dalej nie rozumiecie? - powiedział.


1 godzina temu














