Polska zaczyna przypominać Białoruś? Kiedy państwo sięga po najcięższe środki wobec niewygodnego dziennikarza, zawsze pojawia się to samo pytanie: gdzie kończy się ściganie, a zaczyna zastraszanie? Historia uczy, iż autorytaryzm nigdy nie zaczyna się od czołgów na ulicach. Zaczyna się od kneblowania tych, którzy patrzą władzy na ręce. Najpierw ośmieszyć. Potem zastraszyć. Na końcu zamknąć. [...]