Na szczęście mam na starość bibliotekę równie piękną, jak tamta, którą miał mój dziadek. Wszystkich moich książek nie może pomieścić, zalegają więc stosami na podłodze, choć nie tworzą jeszcze Himalajów druku jak w słynnych bibliotekach Marii Janion, Anny i Jerzego Turowiczów czy Henryka Markiewicza, opisywanych przez Barbarę N. Łopieńską.
Książki – nadzieja nieskończoności. O książce „Książka o (nie) czytaniu” Justyny Sobolewskiej
3 miesięcy temu
- Strona główna
- Polityka krajowa
- Książki – nadzieja nieskończoności. O książce „Książka o (nie) czytaniu” Justyny Sobolewskiej
Powiązane
Niedzielna odprawa. Tusk zbiera ministrów i służby
7 godzin temu
Ruch rządu po atakach w szkole. "Zaczynam czuć niepokój"
8 godzin temu
Polecane
Żona bojownika ISIS przed sądem
4 godzin temu
Kolejny pomówiony. Łączymy siły, grupa znika na 24h
6 godzin temu














