Choć pytanie o wpływ człowieka na klimat od lat znajduje jednoznaczną odpowiedź w świecie nauki, wśród prelegentów zaproszonych na nadchodzącą konferencję w Sejmie znaleźli się wyłącznie znani krytycy ustaleń klimatologów. Wydarzenie i dobór prelegentów wywołuje sprzeciw ekspertów, którzy zwracają uwagę, iż parlament wciąż nie zorganizował rzetelnej debaty o kryzysie klimatycznym, mimo licznych apeli środowiska naukowego.
We wtorek 14 stycznia w Sejmie ma się odbyć konferencja pt. „Czy człowiek ma wpływ na klimat?”, objęta honorowym patronatem wicemarszałka Sejmu Krzysztofa Bosaka. Wydarzenie budzi kontrowersje specjalistów, ponieważ wśród zaproszonych prelegentów znaleźli się wyłącznie publicyści i naukowcy znani z podważania ustaleń współczesnej nauki o zmianach klimatu.
- Czytaj także: Klimatyczna Bzdura Roku. Nagrodzeni eksperci PGE, minister środowiska i sędzia SN
Laureat Klimatycznej Bzdury Roku i inni
Na liście mówców są m.in. dr Stefan Uhlig, autor książki „Klimatyczne oszustwo”, dr inż. Tomasz Wójcik nominowany w plebiscycie „Klimatyczna Bzdura Roku” za wypowiedź, w której kwestionował rolę paliw kopalnych w ocieplaniu klimatu, a także prof. dr hab. inż. Ziemowit Malecha, krytyk odnawialnych źródeł energii, znany z rozpowszechniania dezinformacji m.in. na temat przyczyn wiosennego blackoutu w Hiszpanii. Wśród zaproszonych nie ma natomiast ani jednego uznanego klimatologa.
Tymczasem, jak zwracają uwagę eksperci, Sejm, mimo apeli czołowych polskich naukowców zajmujących się klimatem, do tej pory nie zorganizował żadnej merytorycznej debaty poświęconej zmianom klimatu. Konsensus naukowy w tej sprawie jest jednoznaczny: autorzy ponad 99,9 proc. recenzowanych publikacji naukowych wskazują, iż obecne zmiany klimatu są w przeważającej mierze skutkiem działalności człowieka.
Rozwój odnawialnych źródeł energii bywa określany przez świat nauki jako jeden z kluczowych przełomów ostatnich lat. Według informacji cytowanych w środowisku naukowym, „niemożliwy do zatrzymania” rozwój OZE został uznany przez czasopismo „Science” za przełom naukowy 2025 roku.
W Sejmie ma odbyć się jutro zjazd osób, które podważają ustalenia naukowe i co gorsza nie biorą pod uwagę głębokiej zmiany klimatu, która dokonała się już w Polsce.
Niestety, mimo apeli naukowców nie odbyła się dotychczas w @KancelariaSejmu rzetelna dyskusja na temat zmiany… pic.twitter.com/k54kmyMJPr
Prof. Chojnicki: „Większość Polaków dostrzega zmianę klimatu”
O to, co najbardziej przeraża w kwestii jutrzejszej konferencji, zapytaliśmy uznanego badacza.
– Nie użyłbym słowa „przerażające”, bo jednak większość Polaków dostrzega zmianę klimatu, obawia się jej, a znaczna część naszych rodaków chce działań na rzecz klimatu. Niepokoi jednak to, iż w parlamencie nie ma rzetelnej dyskusji na temat skutków zmiany klimatu dla naszego kraju. Wstęp za to mają zaś osoby otwarcie podważające ustalenia naukowe w dziedzinie klimatologii. Podkreślam: to działalność człowieka odpowiada za zmianę klimatu. Nie trzeba stawiać znaku zapytania przy tej tezie. To, o co należy pytać, to jak Polska może na rzecz klimatu działać i co może dzięki mądrej polityce modernizacji zyskać – wyjaśnia prof. Bogdan Chojnicki, klimatolog z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu, pytany przez SmogLab.
Coraz częściej podkreśla się również, iż denializm klimatyczny nie jest wyłącznie sporem naukowym, ale narzędziem dezinformacji. W raporcie rządowej komisji ds. badania wpływów rosyjskich i białoruskich, kierowanej przez gen. Jarosława Stróżyka, znalazł się osobny rozdział poświęcony dezinformacji klimatycznej. Autorzy raportu wskazują, iż Rosja intensyfikuje działania mające na celu podważanie wiedzy o kryzysie klimatycznym.
Podobne wnioski płyną z raportu NATO „Climate Change and Security Impact Assessment 2024” (Ocena wpływu zmian klimatu i bezpieczeństwa). Analitycy Sojuszu ostrzegają, iż potencjalni przeciwnicy NATO, w tym Rosja, wykorzystują napięcia wokół transformacji energetycznej do szerzenia dezinformacji. Jej celem ma być osłabienie zaufania społecznego i woli politycznej do podejmowania ambitnych działań na rzecz ochrony klimatu.
W tym kontekście sejmowa konferencja, w której głos zabierają wyłącznie przeciwnicy naukowego konsensusu, budzi pytania ekspertów o odpowiedzialność instytucji publicznych. Odpowiedzialność za jakość debaty nad zmianą klimatu, czyli jednym z najpoważniejszych współczesnych wyzwań.
- Czytaj także: Polacy akceptują pilne działania dla klimatu. Chcą jednak korekty Zielonego Ładu
–
Zdjęcie tytułowe: Shutterstock/Nowaczyk

2 godzin temu