Koniec z prywatnością? Rząd sprawdzi, co Polacy robią w swoich mieszkaniach

2 godzin temu

Właściciele nieruchomości w Polsce stają przed nowym wyzwaniem biurokratycznym, które może na zawsze zmienić rynek najmu i posiadania lokali. Jeszcze w 2026 roku wejdą w życie przepisy zmuszające każdego posiadacza mieszkania do złożenia oficjalnej deklaracji, w której czarno na białym opisze sposób wykorzystania swojej własności. Rządowy plan zakłada stworzenie gigantycznej ewidencji, która ma być „batem” na pustostany i niekontrolowany najem krótkoterminowy.

Fot. Warszawa w Pigułce

Centralna ewidencja lokali nie będzie zwykłym spisem – to zaawansowany system integrujący dane skarbowe oraz techniczne, który przypisze każdemu mieszkaniu unikalny profil. Urzędnicy chcą wiedzieć, czy w danym miejscu faktycznie mieszkasz, czy może wynajmujesz je turystom bez płacenia podatków. Oficjalnym celem reformy jest uporządkowanie polityki mieszkaniowej, ale dla wielu właścicieli oznacza to koniec anonimowości i widmo nowych obciążeń finansowych.

Wielka mapa mieszkań. Co dokładnie będziesz musiał ujawnić?

Ministerstwo Rozwoju i Technologii przygotowuje system, który ma wyeliminować luki w informacjach o zasobach lokalowych w Polsce.

Cel wykorzystania: Każdy właściciel będzie musiał zadeklarować, czy lokal służy własnym potrzebom, najmowi, dzierżawie, czy użyczeniu.

Status pustostanu: Brak wskazania konkretnej formy użytkowania zostanie automatycznie zakwalifikowany jako pustostan.

Integracja baz danych: System połączy informacje z rejestrów emisyjności budynków oraz danych fiskalnych, tworząc spójny obraz nieruchomości.

Własność pod kontrolą: Każdy lokal otrzyma numer z oznaczeniem, czy należy do podmiotu prywatnego, czy publicznego.


Podatek od pustostanu i koniec szarej strefy w najmie

Nowe przepisy to nie tylko statystyka – za brakiem deklaracji lub określonym przeznaczeniem lokalu idą konkretne sankcje i plany finansowe.

  • Walka o stabilne ceny: Rząd wierzy, iż ujawnienie pustostanów zmusi właścicieli do ich sprzedaży lub wynajmu, co ma obniżyć ceny na rynku.
  • Wyższe daniny: Chociaż w tej chwili nie ma ich w projekcie, ewidencja otwiera drogę do wprowadzenia w przyszłości wyższych stawek podatku od niewykorzystywanych mieszkań.
  • Koniec „najmu na czarno”: Do 20 maja 2026 roku każdy apartament na doby musi mieć numer rejestracyjny, by pojawić się na portalach takich jak Booking czy Airbnb.
  • Drastyczne kary: Za omijanie systemu i wynajem bez wpisu do ewidencji przewidziano kary administracyjne sięgające choćby 50 000 zł.
Idź do oryginalnego materiału