Kończą się cele dla amerykańskich bomb? Media: Iran zastawia pułapkę

2 tygodni temu

W Iranie zaczyna brakować celów, które mogłaby bombardować armia USA - twierdzą źródła "Politico" w Białym Domu. Plan kontynuowania wojny może wymagać uderzeń na coraz mniej istotne obiekty, co Iran ma wykorzystywać do wciągania Amerykanów w przedłużający się konflikt. "Trump nie może po prostu odejść. Będzie upokorzony, jeżeli odejdzie, a my wpadniemy w tarapaty, jeżeli zostanie" - twierdzą źródła.

PAP/EPA/ABEDIN TAHERKENAREH
Według źródeł w Białym Domu USA borykają się z problemem braku celów o dużym znaczeniu strategicznym w Iranie

W środowym orędziu Donald Trump zapowiedział, iż ataki na Iran potrwają aż do całkowitego zniszczenia arsenału tamtejszych pocisków balistycznych. Wcześniej mówił, iż mogą zakończyć się za dwa-trzy tygodnie, czyli w drugiej połowie kwietnia. Według źródeł "Politico" Pentagon boryka się z problemem braku strategicznie ważnych celów, których bombardowania mógłby kontynuować.

W Iranie zaczyna brakować ważnych celów do atakowania. Pułapka na Trumpa?

Informatorzy kreślą czarny dla USA scenariusz, w którym Iran wciąga Stany Zjednoczone w pułapkę coraz dłuższego konfliktu zbrojnego, samemu posługując się orężem gospodarczym: wzrostem cen paliw po zamknięciu cieśniny Ormuz.

"Możemy po prostu dalej pracować nad listą celów o coraz mniejszym znaczeniu i dalej ich denerwować do tego stopnia, iż ​​Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej zaciśnie uścisk wokół rządu i poczuje się usprawiedliwiony w prowadzeniu świętej wojny przeciwko USA w nieskończoność" - powiedziało jedno ze źródeł serwisu.

ZOBACZ: "Zanim będzie za późno". Trump wywiera presję na Iran

"W żadnym wypadku Trump nie może po prostu odejść. Będzie upokorzony, jeżeli odejdzie, a my wpadniemy w tarapaty, jeżeli zostanie" - stwierdził inny informator.

- Problem polega na tym, iż obecnie kilka obiektów wojskowych jest dostępnych bez konieczności inwazji lądowej - powiedział "Politico" były urzędnik administracji Trumpa.

USA zbombardowały niedokończony most. Szef MSZ Iranu: Moralny upadek

O tym, iż USA kończą się cele o strategicznym znaczeniu militarnym, może świadczyć decyzja o zbombardowaniu nieukończonego mostu B1 na północy Iranu - podało Politico. Most w mieście Karadż miał być największy w Iranie i być jedną z największych tego typu konstrukcji na Bliskim Wschodzie. W ataku zginęło ośmiu robotników, a 95 zostało rannych - podała agencja Andalou.

ZOBACZ: Iran odgraża się Trumpowi. "Aż do waszego upokorzenia"

"Największy most w Iranie zawalił się i nigdy więcej nie będzie używany" - skomentował Donald Trump na platformie Truth Social, pomijając, iż most B1 nie był używany także przed atakiem.

"Ataki na obiekty cywilne, w tym niedokończone mosty, nie zmuszą Irańczyków do poddania się" - przekazał z kolei szef irańskiego ministerstwa spraw zagranicznych Abbas Aragczi, twierdząc, iż atak na most B1 świadczy o "porażce i moralnym upadku" USA.

Amerykańskie wojsko utrzymuje, iż uderzenie na most łączący Teheran i Karadż miało powstrzymać dostawy komponentów do produkcji bezzałogowców używanych przeciwko celom USA i Izraela.

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

WIDEO: "W Białym Domu jest brak pomysłu". Schetyna o wojnie w Iranie
Idź do oryginalnego materiału