Rząd Donalda Tuska uszczuplił się o kolejnego polityka. W piątek wiceminister funduszy i polityki regionalnej Jan Szyszko zwrócił się do premiera o odwołanie go ze stanowiska. Tusk zapewnił, iż ministerialne teki nie będą długo puste, bo już ma kandydatów na te stanowiska. Nie omieszkał wbić także szpili Katarzynie Pełczyńskiej-Nałęcz, która o swojej rezygnacji poinformowała w czwartek wieczorem.