Klęska urodzaju. Polscy producenci ziemniaków z pełnymi magazynami

5 godzin temu

Nadwyżka polskich ziemniaków wyniosła około 1 mln ton. Rolnicy znajdują się w trudnej sytuacji, a rząd próbuje znaleźć rozwiązanie. Przedstawiciele Polskiej Federacji Ziemniaka alarmują, iż jeżeli nadwyżki nie zostaną zagospodarowane, wielu producentów może ogłosić bankructwo.

W ubiegłym tygodniu rząd zorganizował spotkanie, którego celem było omówienie możliwych scenariuszy działań w związku z nadpodażą ziemniaków na rynku. W jego trakcie przedstawiciele sektora przetwórczego mogli zaproponować własne koncepcje rozwiązania problemu.

Przyczyny nadwyżek na rynku

Obecna sytuacja na rynku ziemniaków to pokłosie zeszłorocznego urodzaju.

– Ubiegłoroczne zbiory ziemniaków w Polsce były rekordowe i wyniosły ok. 7 mln ton, co jest efektem zwiększonego areału i dobrego plonowania. Eksport z Polski, pomimo 36,7% wzrostu rok do roku nie jest w stanie zagospodarować nadwyżek rynkowych. Producenci rolni borykają się z wysokimi zapasami ziemniaków i brakiem możliwości ich sprzedaży – wskazuje w komunikacie Małgorzata Gromadzka, sekretarz stanu w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi.

9. Kongres Biometanu – sprawdź!

Tomasz Bieńkowski, prezes Polskiej Federacji Ziemniaka (PFZ), wskazuje na następujące powody obecnych problemów:

  • ogromne zapasy magazynowe ziemniaka i jego przetworów, w tym skrobi ziemniaczanej ze zbioru 2025 roku;
  • brak perspektyw zbytu zapasów;
  • zatory płatnicze powodowane brakiem możliwości sprzedaży zapasów;
  • niekontrolowany napływ ziemniaka z innych państw UE powodujący efekt nadpodaży;
  • wykorzystywanie przewagi kontraktowej przez na przykład sieci handlowe, renegocjacje ceny kontraktów, a choćby ich zrywanie.

Zdaniem Bińkowskiego to właśnie nadmiarowa sprzedaż produktów rolnych z innych państw spotęgowała krajowe nadwyżki. W wielu innych częściach Europy także miał miejsce duży urodzaj, m.in. w Niemczech, Holandii i Belgii. Równocześnie w krajach Beneluksu doszło do upadku ogromnej przetwórni ziemniaków, co zamknęło rynek zbytu dla 2 mln t tego produktu.

MRiRW angażuje się w sytuację

Kwestia importu ziemniaków okazuje się sporna. MRiRW wskazuje, iż w w 2025 r. do Polski sprowadzono 179,7 tys. t, podczas gdy rok wcześniej było to 154,4 tys. t.

– Ministerstwo widzi tylko dane GUS, ale my informujemy, iż ziemniaki są importowane i wprowadzane do obrotu w jakiś nietransparentny sposób, najpewniej przez „spółki-słupy” lub też przez rolników ryczałtowych, gdzie nie jest kontrolowana wielkość produkcji – komentuje prezes PFZ.

Czytaj też: Do systemu przesyłowego można wprowadzać biometan w postaci bioCNG. Prezes URE zatwierdził zmianę

Dzisiejsze ceny ziemniaków na skupach są tak niskie, iż nie pokrywają choćby minimalnych kosztów produkcji. Rolnik nie jest w stanie sprzedać towaru bez strat. Według danych MRiRW w drugim tygodniu marca br. ceny wynosiły ok. 1,04 zł/kg, czyli o 71,5% mniej niż rok wcześniej.

Z tego powodu przedstawiciele resortu zorganizowali interwencyjne spotkanie. W jego trakcie proponowano skup przez zakłady skrobiowe, przerób na folię termoplastyczną lub bioetanol, a także rekompensaty w formie dopłat do hektara uprawy dla tych, którym nie udało się sprzedać ziemniaków.

A może energia?

Jedną z metod, która pozwoliłaby na zagospodarowanie nadwyżek, jest przetworzenie nadmiarowej ilości ziemniaków na biometan.

Czytaj też: Biometan bez wsparcia? Taka może być konsekwencja nowej taksonomii UE

– W Polsce mamy dziś bardzo realny problem: nadmiar ziemniaków, z których znaczna część skończy jako odpad. I teraz pojawia się pytanie – czy naprawdę jedyne, co możemy z tym zrobić, to pozwolić, by ten potencjał się zmarnował? – skomentował na LinkedIn Mateusz Nowak, doktorant na Uniwersytecie Przyrodniczym w Poznaniu.

Według analiz Pracowni Ekotechnologii UP w Poznaniu, 1 tona ziemniaków może wygenerować około 82 m3 metanu. To oznacza wyprodukowanie blisko 0,82 MWh energii elektrycznej. Jak wskazuje Mateusz Nowak – przy obecnym poziomie taryfy FIP dla biometanu, zagospodarowanie ziemniaków w instalacjach zagwarantowałoby choćby 450 zł z każdej tony.

Źródło: TVN24, Wieści Rolnicze, TPR, LinkedIn

Zdjęcie: Freepik/pvproductions

Idź do oryginalnego materiału