Sobotnie orędzie premiera Donalda Tuska ws. kryzysu wokół Trybunału Konstytucyjnego wywołało natychmiastową i skrajną falę reakcji w sieci. Szef rządu wykluczył kompromis, zapewnił o zdeterminowaniu władzy wykonawczej i ostro zaatakował prezydenta. Podczas gdy politycy obozu rządzącego mówią o konieczności obrony zasad i porządku prawnego, przedstawiciele opozycji grzmią o "zamachu stanu", "podpalaniu państwa" i otwartej drodze do więzienia.