Kariera siostry prominentnego radnego budzi szereg pytań

2 godzin temu

Barbara Jazowy zasiada w radzie nadzorczej spółki Skarbu Państwa, radzie społecznej Szpitala Wojewódzkiego w Bielsku-Białej oraz w radzie nadzorczej bielskiej spółdzielni mieszkaniowej. Do długiej listy jej aktywności zawodowych należy również stanowisko kierownicze w Muzeum Historycznym w Bielsku-Białej. Jak doszło do zatrudnienia siostry prominentnego polityka Koalicji Obywatelskiej w instytucji wojewódzkiej, gdzie władzę sprawuje ta sama partia? Zapytaliśmy dyrekcję placówki.

Odpolitycznienia spółek Skarbu Państwa i samorządowych oczekuje premier Donald Tusk. Powołując się na jego słowa, sprawdzamy nominacje na lokalnym szczeblu. W ten sposób otrzymaliśmy sygnał dotyczący siostry radnego Krzysztofa Jazowego, czyli prominentnego polityka Koalicji Obywatelskiej w regionie.

Spółka, spółdzielnia, szpital i muzeum

Barbara Jazowy od września 2024 roku jest członkiem rady nadzorczej Zakładu Konstrukcji Spawanych Łabędy. To spółka Skarbu Państwa, która znajduje się pod kontrolą Agencji Rozwoju Przemysłu. (ARP powołała do życia także fundację o tej samej nazwie, gdzie zasiada radny Krzysztof Jazowy).

Ponadto zasiada w radzie społecznej Szpitala Wojewódzkiego w Bielsku-Białej, gdzie występuje jako przedstawicielka Koalicji Obywatelskiej. Jej aktywność obejmuje również zasiadanie w radzie nadzorczej Spółdzielni Mieszkaniowej Strzecha, gdzie odnaleźliśmy inne nazwiska związane ze środowiskiem politycznym Koalicji Obywatelskiej w Bielsku-Białej. Chodzi o syna prezesa jednej z komunalnych spółek.

Na tym nie koniec. Barbara Jazowy od listopada 2023 roku zajmuje stanowisko kierownicze w Muzeum Historycznym w Bielsku-Białej. Jest to instytucja, która podlega marszałkowi. w tej chwili funkcję tę pełni Wojciech Saługa, szef śląskiej Koalicji Obywatelskiej, a w czasach, gdy zatrudniano nową kierownik, marszałkiem był Jakub Chełstowski, który końcem 2022 roku opuścił klub PiS i przeszedł na stronę KO.

Konkursów nie organizują, ogłoszeń nie było

W obliczu pojawiających się pytań skierowaliśmy zapytania do dyrekcji bielskiej instytucji dotyczące daty objęcia stanowiska, charakteru pracy oraz procedur, jakie towarzyszyły zatrudnieniu Barbary Jazowy.

Z odpowiedzi udzielonej nam przez dyrektor Iwonę Purzycką wynika, iż Barbara Jazowy została zatrudniona na stanowisku kierownika administracyjno-gospodarczego. Do zatrudnienia doszło bez konkursu, ale placówka nie ma zwyczaju ich organizowania, a procedurę przeprowadzono zgodnie z przepisami wewnętrznymi – wybrano osobę spełniającą wymagania, a innych kandydatur nie było.

Ale czy mogły być? Zapytaliśmy, czy instytucja zamieściła informację lub ogłoszenie o poszukiwaniu nowego kierownika, a jeżeli tak, to gdzie. Odpowiedzi na tak postawione pytanie nie uzyskaliśmy.

„Myślę, iż przy rekrutacji pani Jazowy sytuacja była trudna. Nagle zabrakło istotnego dla pracy muzeum pracownika, a osoby pracujące w dziale nie miały kompetencji, żeby objąć stanowisko kierownicze (dwie osoby planujące przejście na emeryturę). Mniemam, iż muzeum wykorzystało okazję, iż pojawiła się osoba z odpowiednim CV i została zatrudniona” – tak sytuację przedstawia dyrektor Purzycka i dodaje, iż nową kierownik zatrudniał jej poprzednik. Był nim Marek Matlak, który wrócił na stanowisko kustosza.

Były dyrektor nic sobie nie przypomina

Zwróciliśmy się do niego z pytaniem, czy pamięta okoliczności wyboru kierownik Jazowy oraz czy w procesie tym pojawiały się sugestie lub naciski osób trzecich. Marek Matlak zasłonił się niepamięcią.

W jaki sposób Barbara Jazowy dowiedziała się, iż Muzeum Historyczne w Bielsku-Białej poszukuje nowego kierownika? Jak znalazła się w radzie nadzorczej spółki Skarbu Państwa oraz w radzie społecznej Szpitala Wojewódzkiego w Bielsku-Białej? I wreszcie – czy jest członkiem Koalicji Obywatelskiej?

Chcieliśmy zapytać o to bezpośrednio, ale w dziale, w którym pracuje, nikt nie podnosił słuchawki. Urzędniczka nie odebrała także telefonu komórkowego, a na wiadomość, w której informowaliśmy o planowanej publikacji i pytaniach związanych z jej licznymi obowiązkami zawodowymi, odpisała, iż ma urlop.

Pytania pozostawiamy więc w sferze publicznej. Do sprawy wrócimy w późniejszym terminie.

Bartłomiej Kawalec

Idź do oryginalnego materiału