"Jeszcze się taki nie urodził". Morawiecki spotkał się z Kaczyńskim

1 godzina temu

"Jeszcze się nie urodził taki intrygant, który podzieli mnie z prezesem Jarosławem Kaczyńskim" - napisał w mediach społecznościowych Mateusz Morawiecki. Obaj politycy spotkali się w piątek. Było to pokłosie decyzji wydanej przez kierownictwo Prawa i Sprawiedliwości, zakazującej członkom partii przynależności do stowarzyszeń.

AP/Michal Dyjuk
Mateusz Morawiecki zabrał głos po spotkaniu z Jarosławem Kaczyńskim

Jak ustalił Polsat News, wcześniej w piątek politycy spotkali się na ul. Nowogrodzkiej w Warszawie, gdzie mieści się siedziba PiS.

Po spotkaniu głos zabrał Mateusz Morawiecki. "Jeszcze się nie urodził taki intrygant, który podzieli mnie z prezesem Jarosławem Kaczyńskim" - napisał w mediach społecznościowych.

"Donald Tusk po raz kolejny liczył na to samo: iż prawica zajmie się sama sobą. Że intryga i plotki zrobią za niego polityczną robotę. Nie doczeka się" - ocenił były premier.

Jeszcze się nie urodził taki intrygant, który podzieli mnie z Prezesem @OficjalnyJK 😎

Donald Tusk po raz kolejny liczył na to samo: iż prawica zajmie się sama sobą. Że intryga i plotki zrobią za niego polityczną robotę.

Nie doczeka się.

Moją lojalność wobec obozu… pic.twitter.com/xQchsfS3Jv

— Mateusz Morawiecki (@MorawieckiM) July 17, 2026

Jak dodał Morawiecki, jego "lojalność wobec obozu patriotycznego potwierdzały czyny w najtrudniejszych momentach". Dodał, iż dziś obowiązkiem Prawa i Sprawiedliwości jest "zjednoczyć wszystkie środowiska, którym zależy na silnej, bezpiecznej i ambitnej Polsce", mimo iż partia łączy ludzi o różnych doświadczeniach oraz temperamentach.

"To nie jest nasza słabość. To jest nasza siła. Przeciwnik jest jeden. Dlatego wszystkie ręce na pokład. Razem już pokazaliśmy, iż potrafimy wygrywać wybory i dobrze rządzić. Zrobimy to ponownie. Polska wygra wtedy, gdy patrioci będą budować mosty między sobą, a nie mury" - podsumował swój wpis były premier.

Kaczyński spotkał się z Morawieckim. "Kwestia zasadnicza" bez rozstrzygnięcia

Po spotkaniu Kaczyńskiego z Morawieckim głos zabrał także rzecznik PiS Rafał Bochenek, który parę minut po godz. 19:30 przekazał, iż spotkanie zostało zakończone. "To była spokojna rozmowa, choć nie doprowadziła ona do rozstrzygnięcia sprawy zasadniczej" - wskazał.

Jak dodał Bochenek, Kaczyńskiemu "zależy na jedności obozu politycznego, który zawsze był wielonurtowy, ale w ramach struktur partii - nigdy obok i nie w kontrze do nich".

ZOBACZ: Ultimatum w PiS. Ujawnili treść listu do Kaczyńskiego

W swoim wpisie rzecznik PiS odniósł się także do środowej decyzji kierownictwa partii, które zakazało członkom ugrupowania przynależności do stowarzyszeń, których "statutowym lub faktycznym celem jest prowadzenie działalności o charakterze politycznym".

"Decyzja Prezydium Komitetu Politycznego z dnia 15 lipca br. obowiązuje i wciąż jest aktualna" - podkreślił w piątek Bochenek, informując, iż do czwartku "parlamentarzyści, którzy chcą pracować w partii i budować dobrą przyszłość naszej Ojczyzny, mają czas na złożenie stosownych oświadczeń".

Rośnie napięcie w PiS. W tle kwestia stowarzyszenia Morawieckiego

Decyzji jeszcze w środę podporządkował się Jacek Sasin, założyciel utworzonego w czerwcu stowarzyszenia "Po pierwsze Polska". "Od pierwszego dnia naszym celem była jedność Prawa i Sprawiedliwości. Pozostajemy lojalni wobec naszej formacji oraz Prezesa Jarosława Kaczyńskiego" - ogłosił na platformie X.

Podobnej decyzji nie podjął jednak Morawiecki, który w kwietniu założył stowarzyszenie "Rozwój Plus". "Nie rozumiem tych, którzy chcą dziś chować dorobek naszego rządu do szuflady. Ten dorobek powinien być na naszych sztandarach" - oświadczył były premier, zapowiadając kontynuację pracy stowarzyszenia.

ZOBACZ: Morawiecki wydał odezwę do Polaków, nawiązał do Kaczyńskiego. "Nie rozumiem"

"Chcę dziś powiedzieć jasno do milionów Polaków, którzy w 2023 roku poparli rząd Prawa i Sprawiedliwości: nie pomyliliście się" - napisał Morawiecki. - "Nie pomylił się też Jarosław Kaczyński, bez którego nie byłoby to możliwe. Nie byłoby Polski bardziej solidarnej, bezpiecznej i ambitnej" - dodał.

W ocenie Morawieckiego nie można odpuścić walki o głosy osób, które w poprzednich wyborach zaufały koalicjantom partii Tuska, chcąc "korekty kursu wytyczonego przez nas". "Wielokrotnie udowodniliśmy, iż wiemy, jak docierać także do takich ludzi, wielokrotnie to pokazaliśmy - wspólnie" - zaznaczył w swoim wpisie.

WIDEO: "Narodowość nie miała znaczenia". Policjantka o tragedii w Bytowie
Idź do oryginalnego materiału