Jak na biwak to tylko latem? Nic bardziej mylnego. Jesień także może być idealną okazją do aktywnego wypoczynku na świeżym powietrzu. Długie i chłodne wieczory wymagają jednak zabrania ze sobą kilku podstawowych rzeczy.
Patryk Szlachciarski, znany w internecie z prowadzenia kanału „Biwakowy” podkreśla, iż spędzenie nocy w lesie jesienią jest, wbrew pozorom, łatwe.
– Poza odpowiednim ubraniem w czasie wędrówki, należy pamiętać o trzech podstawowych formach ochrony przed warunkami atmosferycznymi. Najważniejszy jest oczywiście namiot albo tarp, czyli płachta biwakowa, którą możemy osłonić od deszczu i od wiatru. Równie istotny jest też materac, mata samopompująca czy też karimata. To dzięki nim izolujemy się od ziemi, co w połączeniu z dobrym śpiworem pozwala nam przetrwać warunki panujące w nocy – tłumaczy.
Gdzie iść na biwak jesienią? Zdaniem Patryka Szlachciarskiego, najważniejsze jest obycie w danym terenie.
– jeżeli znamy lasy w górach to nic nie stoi na przeszkodzie, by udać się w takie rejony. W górach należy jednak pamiętać, iż często na stokach czy szczytach ciężko znaleźć płaski teren pod namiot. Wówczas o wiele lepszym wyborem może okazać się hamak – zauważa „Biwakowy”.
Twórca internetowy zajmujący się podróżowaniem do najróżniejszych zakątków Europy przypomina, iż nie każde miejsce w Polsce nadaje się na biwak. Przypomina, iż w ramach programu „Zanocuj w lesie” Lasy Państwowe wyznaczyły na terenie całego kraju obszary przeznaczone do nocowania.
– Należy mieć na uwadze, iż nie wszędzie można biwakować. Nie każdy skrawek lasu jest nasz. Tak samo nie wszędzie można rozpalać ogniska, bo dla tych są specjalnie wyznaczone strefy, o ile w danym czasie nie obowiązuje zagrożenie pożarowe – podkreśla Patryk Szlachciarski.
W ramach programu „Zanocuj w lesie” w 425 nadleśnictwach w kraju wyznaczono w sumie 600 tys. ha stref noclegowych.

1 godzina temu









![Przeżyj dzień z franciszkaninem [WIDEO]](https://misyjne.pl/wp-content/uploads/2019/04/cathopic_1493743626631778-1.jpg)





