Inwestycja, choć spóźniona, uratuje zakład

1 miesiąc temu
Zdjęcie: Inwestycja, choć spóźniona, uratuje zakład


„Siarkopol” przetrwa, o ile rozpocznie wydobycie na nowym złożu. Takie wnioski płyną z dzisiejszego (środa, 11 marca) posiedzenia Wojewódzkiej Rady Dialogu Społecznego, które odbyło się w Świętokrzyskim Urzędzie Wojewódzkim. Zdaniem związkowców – właściciel spółki, Grupa Azoty powinna rozpocząć eksploatację nowego złoża siarki w miejscowości Rudniki, niedaleko Połańca.

Jak wielokrotnie informowaliśmy – sprawa jest związana z zakładem, który Kopalnia i Zakłady Chemiczne Siarki „Siarkopol” prowadzą w Osieku. Znajdujące się tam złoża siarki mają wystarczyć jeszcze na około 2-3 lata. Jest to jedyna na świecie aktywna kopalnia prowadząca wydobycie siarki rodzimej metodą podziemnego wytapiania.

Jak wyjaśnia Stanisław Lech Zalewski, członek Zarządu Regionu Świętokrzyskiego NSZZ „Solidarność” oraz były członek zakładowej „Solidarności” w spółce – w przygotowanym dziś stanowisku wskazano, iż uruchomienie nowego złoża jest najważniejsze dla przyszłości „Siarkopolu”.

– Nie chodzi tu tylko o pieniądze, a o ideę, ponieważ starając się o zewnętrzne dofinansowania możemy wykazać, iż inwestycja w Rudnikach jest uwzględniona w planach inwestycyjnych Grupy Azoty. W najbliższych dniach odbędzie się walne zgromadzenie akcjonariuszy Grupy Azoty, podczas którego zostaną zwiększone udziały skarbu państwa w spółce o kwotę 600 mln zł. To oznacza, iż udział procentowy skarbu państwa wzrośnie z 33 proc. do niecałych 50 proc. – mówi.

– Musimy płynnie przejść na złoże w Rudnikach. Budowa nowej infrastruktury to koszt około 340 mln zł. Bez tej inwestycji Grupa Azoty będzie musiała sprowadzać z zagranicy trzy razy droższą siarkę niż ta, która w tej chwili jest uzyskiwana przez „Siarkopol” – zauważa.

11.03.2026. Kielce. Posiedzenie Wojewódzkiej Rady Dialogu Społecznego. / Fot. Jarosław Kubalski – Radio Kielce

Stanisław Lech Zalewski wskazuje, iż nowe złoże to także redukcja kosztów.

– Musimy sięgać coraz głębiej, a do wydobycia i wytopu wykorzystywana jest gorąca woda. W tej chwili pozyskanie jednej tony siarki oznacza zużycie około 6 gigadżuli energii. Po przejściu na złoże w Rudnikach wartość ta mogłaby spaść trzykrotnie, do 2 gigadżuli za tonę siarki. Czekamy na decyzję Głównego Geologa Kraju, by złoża w Rudnikach zaliczyć do grona strategicznych – stwierdza.

Związkowcy chcą także stworzenia listy surowców strategicznych. Zgodnie z ich oczekiwaniem powinna się na niej znaleźć przede wszystkim siarka rodzima.

– Z uwagi na bezpieczeństwo żywieniowe kraju oraz zabezpieczenie cen nawozów dla polskich rolników – podkreśla Stanisław Lech Zalewski.

Z kolei Paweł Dendera, przewodniczący Międzyzakładowej Organizacji Związkowej NSZZ „Solidarność” w „Siarkopolu” jest zdania, iż obecny zarząd Grupy Azoty wykazuje się zrozumieniem dla koncepcji uruchomienia złoża w Rudnikach.

– Nie potrafił lub nie chciał tego zrozumieć poprzedni zarząd. Wiemy jakie są obecne koszty energii i iż jest to główna przyczyna wspomnianych już wysokich kosztów wydobycia na praktycznie wyczerpanym złożu w Osieku. jeżeli Grupa Azoty chce mieć siarkę po jak najniższej cenie z „Siarkopolu” to jedynym wyjściem jest wejście na nowe, dziewicze złoże – przekonuje związkowiec.

11.03.2026. Kielce. Posiedzenie Wojewódzkiej Rady Dialogu Społecznego. / Fot. Jarosław Kubalski – Radio Kielce

Wiele wskazuje jednak, iż uruchomienie nowego złoża może potrwać dłużej niż zamknięcie istniejącego. Paweł Danek, prezes Kopalń i Zakładów Chemicznych Siarki „Siarkopol” w trakcie posiedzenia Wojewódzkiej Rady Dialogu Społecznego stwierdził, iż dyskusja o rozpoczęciu wydobycia siarki w nowym miejscu jest mocno spóźniona.

– Ten proces zajmuje od 12 do 20 lat. W kopalniach odkrywkowych to minimum 12 lat. Przez 8 lat mówimy o sprawach proceduralnych związanych głównie z pozwoleniami środowiskowymi, a tak naprawdę z raportem na temat oddziaływania danej inwestycji na środowisko i decyzją środowiskową. To jest naprawdę droga przez mękę kończąca się niekiedy w Najwyższym Sądzie Administracyjnym. Niestety, ale o tę koncesję zaczęliśmy zabiegać zdecydowanie za późno. To jest w zasadzie jedyna kwestia, w przypadku której mogę powiedzieć, iż ktoś dopuścił się zaniechania. Jest to jednak absolutna podstawa, bez której nie możemy ruszyć – mówił w trakcie posiedzenia.

Jak informowaliśmy, oprócz przedstawicieli związków zawodowych o uruchomienie nowego złoża apelowali do tej pory także świętokrzyscy parlamentarzyści Prawa i Sprawiedliwości. W ich opinii – jak najszybsze rozpoczęcie wydobycia w Rudnikach uchroni spółkę „Siarkopol” przed likwidacją.

Kopalnie i Zakłady Chemiczne Siarki „Siarkopol” zatrudniają w tej chwili ponad 600 osób.

Idź do oryginalnego materiału