Szaleniec, bo tak trzeba to nazwać, zaatakował mienie, zaatakował rodzinę naszego klubowego kolegi - mówił szef klubu Polskiego Stronnictwa Ludowego Krzysztof Paszyk, odnosząc się do incydentu przed domem ministra rolnictwa Stefana Krajewskiego. Politycy PSL potępili ten akt i zaapelowali o tonowanie nastrojów w polskim życiu politycznym.