W prosektorium Szpitala Południowego w Warszawie przez lata miał funkcjonować nielegalny handel ciałami zmarłych oraz usługami pogrzebowymi. Media ujawniają szokujący proceder, w którego centrum stał koordynator placówki. Gdy reporterzy Onetu zapukali do jego drzwi i zapytali o tożsamość, usłyszeli tylko jedno słowo. - Nie - stwierdził mężczyzna.