Region Europy Środkowo-Wschodniej otrzyma największą część tortu z unijnego planu modernizacji obronności o wartości 150 miliardów dolarów, a sektor obronny Ukrainy od 2022 roku wzrósł o 350 procent. Podczas gdy niektórzy w krajach Grupy Wyszehradzkiej dostrzegają szansę na wspólny rozwój, większość trzyma się na dystans.
***
W trakcie przedłużającego się konfliktu o wysokiej intensywności, który trwa już piąty rok, Ukraina rozwinęła sprawny kompleks obronno-przemysłowy, który pomaga krajowi przetrwać wojnę na wyniszczenie – i budować przewagę konkurencyjną wśród podobnie myślących sojuszników. Oświadczenie prezydenta Wołodymyra Zełenskiego o potencjalnej pomocy dla państw Bliskiego Wschodu w walce z irańskimi atakami dronów była tego dowodem.
Trzy główne bodźce, które stymulują współpracę obronno-przemysłową sojuszników z Ukrainą, to potencjał i sprawność, innowacyjność oraz rozwój najnowocześniejszych technologii w kluczowych obszarach dla przyszłej wojny lądowej, powietrznej i morskiej. Obejmuje to drony, czujniki, technologię rakietową, obronę powietrzną, asymetryczne morskie systemy A2/AD, automatyzację i sztuczną inteligencję.
Pierwszy bodziec – potencjał i sprawność
Ukraiński sektor obronno-przemysłowy produkuje prawie 60% sprzętu wojskowego wykorzystywanego przez siły zbrojne. Większość z obecnych 500 firm zbrojeniowych to podmioty prywatne – „garażowe startupy”, które nieustannie redefiniują nowoczesną obronę. Nadwyżka mocy produkcyjnych w niektórych obszarach sięga 45 procent, oferując wiedzę specjalistyczną i moce produkcyjne, których bardzo potrzebują również sojusznicy.
Drugi bodziec – przewaga innowacyjna
Okoliczności wojny i realny koszt porażki mierzony liczbą ofiar śmiertelnych przyczyniły się do zbudowania pełnego cyklu innowacji obronnych – eksperymentów, projektowania, testów, prób, produkcji, adaptacji i dalszego rozwoju – na skalę, jakiej europejskie siły zbrojne i przemysł zbrojeniowy nie miały od 1945 roku.
Cztery lata wyczerpujących działań wojennych zmusiły kompleks przemysłu zbrojeniowego do zapewnienia siłom zbrojnym gwałtownie wdrażanych i stale dostosowywanych aktywów. Inicjatywy takie jak platforma technologiczna Brave1, Defence City – system regulacyjny mający na celu przyspieszenie krajowej produkcji obronnej na Ukrainie oraz Test in Ukraine, który łączy ukraińskie firmy z zachodnimi inwestorami i umożliwia testowanie broni w warunkach rzeczywistej walki – służą tym celom.
Trzecia zachęta – najnowocześniejsze technologie
Integrując ukraiński potencjał przemysłowy z europejskimi łańcuchami dostaw, UE mogłaby gwałtownie zwiększyć produkcję, zdywersyfikować dostawców i zmniejszyć strategiczne zależności w obszarach priorytetowych określonych w Planie Gotowości Obronnej 2030. Do takich technologii należą broń dalekiego zasięgu, taka jak pocisk manewrujący FP-5 Flamingo, dron uderzeniowy dalekiego zasięgu An-196 Lutyi, pocisk manewrujący Long Neptun i pocisk balistyczny 1KR1 Sapsan.
W związku z tym promowanie inwestycji w ukraiński kompleks przemysłu zbrojeniowego, tworzenie spółek joint venture i lokalizacja europejskiej produkcji obronnej na Ukrainie ma solidne podstawy. Nic dziwnego, iż od lutego 2026 roku 15 państw członkowskich UE – w tym z Grupy Wyszehradzkiej i szerszego regionu Europy Środkowo-Wschodniej – uwzględniło wspólne projekty z Ukrainą w swoich planach modernizacji obronności. Już w 2025 roku Litwa ogłosiła wspólną produkcję dronów i akustycznych systemów detekcji dronów z Ukrainą. Polska poszła w jej ślady.
Jak zauważył Herman Smetanin, minister przemysłu strategicznego Ukrainy, w wywiadzie dla Ukrinform:
„Ukraiński przemysł obronny udowodnił swoją odporność w obliczu ostrzału… Musimy w pełni zintegrować ukraiński sektor obronny z europejską bazą technologiczno-przemysłową, w tym zaangażować się w program UE „Rearm”. Wspólne badania i produkcja, wspólne łańcuchy dostaw i szkolenie ukraińskich sił zbrojnych nie tylko pomogą Ukrainie wygrać. To będzie zwycięstwo Unii Europejskiej. Zbudujmy więc razem arsenał wolnego świata”.
Ostatnio Ukraina ponownie skupiła się na cyfryzacji i rozwoju zaawansowanych technologii w ukraińskich siłach zbrojnych i zarządzaniu przemysłem obronnym, a Mychajło Fiodorow został mianowany ministrem obrony w styczniu 2026 roku. Oprócz dalszej cyfrowej transformacji sił zbrojnych i stworzenia jednolitego systemu cyfrowego dla wszystkich operacji dronów na Ukrainie, obszary rozwoju w najbliższej przyszłości obejmują również bezzałogowe pojazdy lądowe i laserową broń przeciwdronową.
SAFE jako nowy akcelerator przemysłu obronnego
Security Action for Europe (SAFE) to unijna inicjatywa pożyczkowa o wartości 150 miliardów euro, której celem jest przyspieszenie wspólnych zamówień obronnych i wzmocnienie bazy przemysłowej w celu uzupełnienia luk w kluczowych zdolnościach, zmniejszenia fragmentacji w zamówieniach obronno-przemysłowych oraz poprawy bezpieczeństwa, szczególnie w odpowiedzi na wojnę rosyjsko-ukraińską. To kolejna zachęta dla państw europejskich nie tylko do kontynuowania, ale i dalszego pogłębiania współpracy obronnej z Ukrainą, z czego kraje Europy Środkowo-Wschodniej już skorzystały.
Obszary zainteresowania SAFE obejmują amunicję, pociski rakietowe, systemy artyleryjskie, lądowe zdolności bojowe, ochronę infrastruktury krytycznej, cybermobilność i mobilność wojskową w poziomie 1, a także obronę powietrzną i przeciwrakietową, systemy morskie/podwodne, drony i systemy antydronowe, strategiczne środki wspomagające (np. transport powietrzny, tankowanie w powietrzu), zasoby kosmiczne, sztuczną inteligencję i zdolności walki elektronicznej w poziomie 2.
23 lutego Rada Europejska formalnie przyjęła pomoc finansową dla 16 państw członkowskich UE spośród 19 wnioskodawców o fundusze SAFE w dwóch falach finansowania, po pozytywnej ocenie przez Komisję Europejską ich krajowych planów inwestycji w obronność. Polska, Czechy i Rumunia wykorzystają te fundusze na wspólne inicjatywy z Ukrainą, podczas gdy Węgry i Słowacja tradycyjnie zachowują powściągliwość.
Polski model współpracy obronnej
Spośród państw europejskich Polska prawdopodobnie będzie miała najbardziej rozbudowane i złożone ramy współpracy obronnej z Ukrainą.
W drugiej fali finansowania stała się największym odbiorcą pożyczki, z kwotą prawie 44 miliardów euro. Rumunia, Litwa i Łotwa znajdują się w pierwszej piątce, a decyzja Węgier w sprawie alokacji środków wciąż nie została podjęta ze względu na kwestie związane z praworządnością.
Po podpisaniu w 2024 roku umowy o bezpieczeństwie, premier Polski Donald Tusk ogłosił podczas wizyty w Kijowie 5 lutego 2026 roku podpisanie listu intencyjnego mającego na celu usunięcie barier w wymianie technologii, zabezpieczenie finansowania w ramach unijnych programów SAFE oraz ustanowienie wspólnej produkcji broni i amunicji w zakładach w obu krajach. Krok ten, wraz z potencjalnym programem kredytów przemysłowych, który ma zostać uruchomiony w pierwszej połowie 2026 roku dla ukraińskich i wspólnych firm zbrojeniowych, utoruje drogę do skierowania środków SAFE na zacieśnioną współpracę w nadchodzących latach.
Co ważne, zamiast bezpośrednich ram zamówień publicznych, Polska i Ukraina tworzą już spółki joint venture między przedsiębiorstwami państwowymi i prywatnymi z obu państw w następujących obszarach:
- Produkcja i rozwój systemów bezzałogowych we wszystkich dziedzinach (bezzałogowe statki powietrzne, bezzałogowe pojazdy naziemne, podwodne statki powietrzne i systemy antydronowe);
- Robotyka i automatyzacja, sztuczna inteligencja oraz tworzenie zaawansowanych platform systemu do koordynacji dronów i rozpoznawania celów;
- Produkcja pocisków balistycznych, obrona przeciwlotnicza i przeciwrakietowa;
- Produkcja, konserwacja i dostawa pojazdów opancerzonych.
Niektóre projekty są już w fazie operacyjnej: polskie UNIMOT i PZLD wspólnie z ukraińskimi firmami zbrojeniowymi produkują drony i przechwytywacze antydronowe, a Grupa WB produkuje na Ukrainie drona rozpoznawczego FlyEye.
Ważny wkład w cykl innowacji w zakresie rozwoju uzbrojenia i usług zapewnia Centrum Analizy, Szkolenia i Edukacji (JATEC), które działa w Polsce i integruje ukraińskie doświadczenia z pola walki ze standardami NATO.
Dzięki tego typu inicjatywom Polska stała się wzorem do naśladowania w Europie Środkowo-Wschodniej – nie tylko pod względem wsparcia Ukrainy, ale również głębokiej współpracy z ukraińskim przemysłem zbrojeniowym.
Czeski „model podwykonawcy” napędzany przez podmioty prywatne
Czeskie firmy zbrojeniowe nie działają w szczególnie sprzyjającym środowisku krajowym, które sprzyjałoby głębszemu zaangażowaniu w ukraiński kompleks wojskowo-przemysłowy, czy to poprzez zapewnienie dodatkowych zasobów, czy pomoc w łagodzeniu zobowiązań i potencjalnego ryzyka. Mimo to, interesy prywatne i popyt rynkowy zaowocowały programami, które przynoszą rezultaty i mają potencjał na przyszłość, mimo iż zatwierdzenie czeskiego planu SAFE wciąż nie zostało zaakceptowane, a jego treść pozostaje nieujawniona.
Pomimo znacznego wsparcia udzielonego Ukrainie w ramach Inicjatywy Amunicyjnej i różnych programów zbrojeniowych, w porównaniu z Polską i Rumunią, „czeski model” pozostał mniej rozbudowany, koncentrując się raczej na sprzedaży uzbrojenia i podwykonawstwie niż na wspólnej produkcji. Ponieważ poparcie polityczne było nieco słabsze, a przemysł zbrojeniowy opiera się głównie na przedsiębiorstwach prywatnych, nie przyjęto żadnych ogólnych umów ramowych międzyrządowych.
W 2022 roku Czeska Agencja Międzyrządowej Współpracy Obronnej (AMOS), należąca do czeskiego Ministerstwa Obrony i pełniąca funkcję koordynatora czeskiego klastra przemysłu obronnego, podpisała Memorandum of Understanding (MoU) z ukraińskim państwowym koncernem zbrojeniowym Ukroboronprom w sprawie utworzenia wspólnego klastra obronnego. Jednak do dziś stanowi ono ogólne ramy polityczne, a nie zinstytucjonalizowane struktury dwustronne. Na podstawie tego memorandum, czeskie przedsiębiorstwo państwowe VOP CZ i Ukroboronprom rozpoczęły współpracę w zakresie napraw ukraińskiego ciężkiego sprzętu wojskowego w Czechach w 2023 roku. Istnieją również dodatkowe projekty, w tym kooperacja w zakresie produkcji dronów i broni strzeleckiej.
Współpraca przemysłu obronnego koncentruje się głównie wokół amunicji i pocisków artyleryjskich, jako głównych produktów czeskich producentów broni sprzedawanych na Ukrainę. Finansowanie zewnętrzne – takie jak SAFE – może zostać wykorzystane do rozbudowy zdolności produkcyjnych na Ukrainie, co pozwoli na dalsze obniżenie kosztów produkcji, a jednocześnie zapewni Ukrainie niezbędny sprzęt. Na przykład Grupa Czechosłowacka współpracuje z Ukrainską Bronetechniką, opierając się na niej jako na podwykonawcy, którego zakłady na Ukrainie mogą być wykorzystywane do lokalnej produkcji.
Rumuńska kooperacja na miarę
Podpisana w 2024 roku dwustronna umowa o współpracy w dziedzinie bezpieczeństwa między Rumunią a Ukrainą obejmuje wymianę informacji wywiadowczych, współpracę w dziedzinie cyberbezpieczeństwa oraz wzmocnienie bezpieczeństwa Morza Czarnego. Obejmuje ona również masową produkcję amunicji dla Ukrainy, pełniącą funkcję kluczowego centrum serwisowego i szkoleniowego dla ukraińskich pilotów F-16 oraz wspierającą logistyczny tranzyt pomocy wojskowej.
W tym kontekście Rumunia i Ukraina od lat pogłębiają współpracę przemysłowo-obronną, koncentrując się na wspólnym rozwoju, testowaniu i produkcji dronów i bezzałogowych statków powietrznych dalekiego zasięgu, a także morskich rozwiązań dronowych.
Kolejnym filarem współpracy jest naprawa i konserwacja ukraińskich pojazdów opancerzonych na terytorium Rumunii, w ramach której choćby Rheinmetall – wiodący europejski producent zbrojeniowy – rozszerzył swoją obecność w Rumunii.
Powściągliwość u Słowaków i Węgrów
Chociaż Robert Fico, który powrócił na stanowisko premiera Słowacji w 2023 roku, sprzeciwiał się oficjalnemu rządowemu wsparciu wojskowemu dla Ukrainy, Słowacja udzieliła piętnastu pakietów wsparcia od 2022 roku. Koncentrowały się one na nieśmiercionośnym, specjalistycznym sprzęcie (takim jak wozy saperskie Božena 5), ale obejmowały również sprzęt obronny (amunicję 155 mm) i broń (samobieżne haubice Zuzana 2). Niektóre słowackie firmy, w tym ZVS Holding, są kluczowymi producentami amunicji 155 mm dla Ukrainy, dążąc do dalszego zacieśnienia współpracy na zasadach komercyjnych i lokalizacji produkcji amunicji i wozów saperskich poprzez spółki joint venture na Ukrainie.
Tymczasem rząd węgierski przez lata odmawiał zarówno bezpośredniego wsparcia wojskowego dla Ukrainy, jak i współpracy z ukraińskim przemysłem obronnym. Wczesne przyczyny konfliktu politycznego wskazywały na ograniczenie praw mniejszości etnicznych Węgrów zamieszkujących obwód zakarpacki na Ukrainie po 2015 roku, jako następstwo pogłębiającego się konfliktu rosyjsko-ukraińskiego. Później obiekcje i zarzuty przekształciły się w zarzuty dotyczące wpływu przyszłego członkostwa Ukrainy w UE na rolnictwo, „rozlania się ukraińskiej mafii na Węgry”, „wciągnięcia w wojnę”, a ostatnio także obaw o bezpieczeństwo energetyczne.
Do tej pory uniemożliwiły one jakąkolwiek znaczącą współpracę przemysłowo-obronną; w związku z tym plany SAFE wydają się nie obejmować projektów kooperacyjnych z Ukrainą. Do utraconych możliwości należą produkcja amunicji, testowanie i rozwój bojowego wozu piechoty Lynx oraz produkcja dronów, które są priorytetem w ciągłym rozwoju węgierskiego przemysłu obronnego.
Ograniczenia i znane niewiadome
Kwestie dotyczące polityki wewnętrznej (rozbieżne priorytety planowania, brak zaufania) i zasobów gospodarczych (wsparcie dla Ukrainy, przezbrojenie i modernizacja narodowych sił zbrojnych z pożyczek) w krajach Grupy wielokrotnie stawały na drodze do pogłębienia i ulepszenia współpracy z ukraińskim kompleksem przemysłu zbrojeniowego – wystarczy spojrzeć na wahania poziomu i treści współpracy Czech i Słowacji na przestrzeni lat czy wstrzymanie się od głosu ze strony Węgier.
Ponadto, niektóre znane niewiadome na Ukrainie mogą komplikować kalkulacje: perspektywy wojny; potencjalne rozwiązanie, które mogłoby choćby ograniczyć ukraińskie zasoby, potencjał zbrojny i przemysł obronny; przejrzystość i obawy związane z korupcją, słabe mechanizmy nadzoru i rozliczalności w sektorze obronnym; obowiązujący zakaz eksportu sprzętu obronnego produkcji ukraińskiej; a także kontrola eksportu przez strony trzecie i prawa własności intelektualnej.
Do innych kluczowych zagrożeń należą słabe procedury weryfikacji dostawców, sprzeczności w przepisach dotyczących kontroli eksportu oraz sporadyczne ingerencje polityczne w łańcuchach wartości przemysłu obronnego.
—
Foto.: Eric Allen, Polish Armed Forces Day (9262157), cropped by the RPN team, public domain.
—
Artykuł opublikowano w jęz. angielskim 5 marca na Visegrad Insight.

1 miesiąc temu












