Gm. Chełm. Sprawa zmiany nazwy powróciła na sesji rady gminy. Wiceprzewodniczący Chybiak odpowiedział na zarzuty radnego powiatowego

1 dzień temu
„Cień podejrzenia” nad samorządemW ocenie radnego powiatu chełmskiego Artura Juszczaka procedura konsultacji społecznych mogła zostać przeprowadzona w sposób nierzetelny, niespójny i sprzeczny z ustawą o samorządzie gminnym oraz Konstytucją RP. Jedno z zastrzeżeń, jakie zawarł w sporządzonym przez siebie dokumencie, dotyczy między innymi braków w weryfikacji tożsamości. W jego ocenie elektroniczny system głosowania miał rzekomo pozwalać na oddanie głosu przy użyciu dowolnych danych bez ich potwierdzenia. Juszczak uważa także, iż materiały informacyjne skupiały się wyłącznie na korzyściach płynących ze zmiany nazwy, pomijając argumenty przeciwne i skutki finansowe. Wskazał też na niepokojące w jego ocenie zaangażowanie sołtysów i jednostek gminnych (np. świetlic wiejskich) w nakłanianie mieszkańców do głosowania „za”.Marek Chybiak: To była „pozytywna agitacja”Wiceprzewodniczący Marek Chybiak nie krył oburzenia postawą radnego Juszczaka, twierdząc, iż rzuca on „cień podejrzenia na działalność rady gminy” i nieostrożną sugestię, iż urzędnicy mogliby działać z pominięciem obowiązujących przepisów. W czasie ostatnich obrad opisał zresztą szczegółowo prawne aspekty całej procedury. Podkreślił, iż wszystkie czynności zostały przeprowadzone z należytą starannością. - Nie jest dziwnym, iż władze gminy, radni, sołtysi, o ile byli za zmianą nazwy gminy, zachęcali do takiej zmiany. Prowadzona była w mojej ocenie taka pozytywna agitacja, co nie jest prawem zabronione – argumentował Chybiak. Radny podkreślił, iż osobiście spotykał się z mieszkańcami Pokrówki i choć nie wszystkich udało się przekonać, rozmowy odbywały się w duchu demokratycznej dyskusji.Chybiak odniósł się również do technicznej strony weryfikacji głosów, wykazując, iż komisja skrupulatnie sprawdzała każdą ankietę. Z 5938 oddanych głosów, za nieważne uznano 320 (a według danych wójta łącznie choćby 461), m.in. z powodu nieprawdziwych danych czy złożenia kilku ankiet przez tę samą osobę.Gmina Pokrówka – więcej niż zmiana nazwy?Zwolennicy zmiany, na czele z wójtem Wiesławem Kociubą, argumentują, iż nowa nazwa to przede wszystkim budowanie unikalnej marki i tożsamości. Obecna sytuacja, w której miasto i gmina noszą tę samą nazwę, ma prowadzić do chaosu w korespondencji, systemach on-line oraz nawigacjach. najważniejsze argumenty „za” (które włodarz podnosił do tej pory wielokrotnie), to pewna klarowność w samorządowej komunikacji i wyeliminowanie niepotrzebnych pomyłek. Wskazywał także na rozpoznawalność i budowanie własnej marki na tle innych samorządów. Odwoływał się w końcu do historii, wskazując, iż to właśnie Pokrówka jest w istocie siedzibą urzędu i to już od 1933 roku. Władze zapewniają również, iż mieszkańcy nie poniosą żadnych kosztów związanych z wymianą dokumentów. Koszty po stronie gminy mają ograniczyć się do wymiany pieczątek i tabliczek, co wójt szacuje na zaledwie kilka tysięcy złotych. Co ciekawe, na tzw. witaczach nazwa „Pokrówka” widnieje pod nazwą gminy już od 2025 roku, co wójt określa jako działanie „wyłącznie informacyjne i porządkujące”.Decydujący głos wojewodyMimo fali „hejtu” w mediach społecznościowych, o którym wspominali niedawno gminni radni, frekwencja w konsultacjach wyniosła blisko 40% (5938 osób), co Marek Chybiak uznał za ogromny sukces, gdyż liczył na zaledwie 30%. Zdecydowana większość ważnych głosów (84,81%) opowiedziała się za nową nazwą.Obecnie los wniosku zależy od Wojewody Lubelskiego. Wiceprzewodniczący zaznaczył, iż do 27 kwietnia wojewoda nie wszczął postępowania nadzorczego, co jego zdaniem dobitnie świadczy o legalności podjętych działań. jeżeli wojewoda istotnie nie dopatrzy się uchybień, wniosek trafi do MSWiA, a gmina Chełm może niedługo stać się gminą Pokrówka.Czytaj także:Fotowoltaiczny gigant chce działać w powiecie chełmskim. Nad farmami zawisł tymczasem znak zapytaniaGm. Dorohusk. Mondi w Brzeźnie kończy działalność? Pracę stracić może 166 osóbGm. Chełm. Przełom w sprawie masowego śnięcia ryb w zbiorniku w Stańkowie. Prokuratura wznawia śledztwoGm. Chełm. Podjęli walkę z beztroskimi śmieciarzami. Mieszkańcy Jagodnego nie pozostali bierni
Idź do oryginalnego materiału