Polskie samoloty będą rozpoznawały cele do uderzeń, które realizowane będą przez Francuzów i ich maszyny wyposażone w pociski ASMP z głowicami nuklearnymi. Decyzję o tym, czy wykorzystać broń "A", podejmie zawsze, tylko i wyłącznie, prezydent Francji. Władze w Warszawie nie będą miały na to wpływu. WP poznała szczegóły polsko-francuskich ćwiczeń.