Francja poszła w ślady Polski. Stanowcza reakcja na rosyjskie groźby

3 godzin temu

Francja wezwała ambasadora Rosji po groźbach Moskwy dotyczących planowanych ostrzałów Kijowa i apelu o opuszczenie miasta przez cudzoziemców oraz personel dyplomatyczny. Podobne działania podjęła niedawno Polska oraz inne państwa europejskie.

PAP/EPA/TOM NICHOLSON / POOL
Francuskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych wezwało ambasadora Rosji. Na zdjęciu prezydent Francji Emmanuel Macron

Francuskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych poinformowało w środę, iż decyzja o wezwaniu ambasadora Federacji Rosyjskiej została podjęta na polecenie szefa dyplomacji Jean-Noëla Barrota.

Paryż wskazał, iż rosyjskie komunikaty skierowane do zagranicznych placówek dyplomatycznych są "niedopuszczalnymi groźbami" wobec cywilów i przedstawicieli państw obcych.

ZOBACZ: Sikorski pochwalił rząd PiS. "Inne ambasady ewakuowały się z Kijowa"

Francuski resort dyplomacji ocenił, iż Rosja "każdego dnia dowodzi swego cynizmu i pogardy dla prawa międzynarodowego". Według władz w Paryżu działania Moskwy mają świadczyć o "militarnym impasie", w jakim znalazła się Rosja podczas wojny przeciwko Ukrainie.

"Nie może być na to naszej zgody". MSZ wezwało rosyjskiego ambasadora

Do napięć doszło po niedzielnym zmasowanym ataku rosyjskich wojsk na Kijów i obwód kijowski. W wyniku ostrzału zginęły cztery osoby, a około 100 zostało rannych. Rosyjskie MSZ zapowiedziało następnie serię kolejnych uderzeń wymierzonych – według Moskwy – w cele wojskowe i przemysłowe, jednocześnie zalecając cudzoziemcom oraz pracownikom ambasad opuszczenie ukraińskiej stolicy.

W reakcji na rosyjskie ostrzeżenia także Polska wezwała ambasadora Rosji w Warszawie Gieorgija Michno. Rzecznik MSZ Maciej Wewiór poinformował, iż Warszawa przekazała stronie rosyjskiej stanowczy protest wobec gróźb kierowanych pod adresem Ukrainy i zagranicznych dyplomatów.

- Nie może być na to naszej zgody. Skoro Rosja deklaruje, iż prowadzi "specjalną operację wojskową", to cele działań powinny ograniczać się wyłącznie do obiektów militarnych - podkreślił Wewiór.

ZOBACZ: Zmasowany atak na Rosję. istotny zakład chemiczny w ogniu

Polskie MSZ zażądało również natychmiastowego zaprzestania agresji przeciwko Ukrainie oraz przestrzegania prawa międzynarodowego i obowiązujących traktatów. Jak zaznaczył rzecznik resortu, działania Warszawy były skoordynowane z innymi państwami europejskimi, które również zdecydowały się na wezwanie rosyjskich dyplomatów.

Przypomnijmy, iż Rosja przeprowadziła w niedzielę zmasowany atak na Kijów i region stołeczny, zabijając czterech i raniąc około 100 cywilów. Rosyjskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych wydało wcześnie komunikat o rozpoczęciu serii metodycznych uderzeń wymierzonych w obiekty wojskowe i przemysłowe na terenie Kijowa. W związku z Kreml zaapelował do pracowników placówek dyplomatycznych o jak najszybsze opuszczenie miasta.

WIDEO: Najdłuższy tunel na świecie w budowie. Trasę wytyczono przez Bałtyk
Idź do oryginalnego materiału