
Dyskusja odbyła się podczas Polsko-Francuskiego Forum Gospodarczego w Katowicach, które było częścią Europejskiego Kongresu Gospodarczego.
Europa traci udział w światowej gospodarce
Jak wynika z danych Międzynarodowego Funduszu Walutowego, w 1992 roku gospodarka Unii Europejskiej odpowiadała za niemal 29 proc. światowego PKB. W 2024 roku było to już 17,5 proc. W międzyczasie USA wyprzedziły UE pod względem udziału w globalnej gospodarce.
– Podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach odbył się panel w ramach Polsko-Francuskiego Forum Gospodarczego, podczas którego rozmawialiśmy o silnej Europie, o tym, jak budować jej konkurencyjność i wzmacniać jej pozycję na rynkach międzynarodowych – mówi Joanna Czynsz-Piechowiak, prezes Grupy Saint-Gobain w Polsce i Ukrainie oraz wiceprezes Francusko-Polskiej Izby Gospodarczej.
W debacie wielokrotnie wracał temat raportu przygotowanego przez byłego prezesa Europejskiego Banku Centralnego Mario Draghiego. Dokument wskazuje na bariery, które osłabiają konkurencyjność europejskiej gospodarki. Jedną z nich mają być nadmierne i często niespójne regulacje.
Firmy chcą przewidywalnych przepisów
Przedstawiciele biznesu zwracali uwagę, iż problemem nie jest wyłącznie liczba regulacji, ale sposób ich wdrażania.
– Bardzo mocno wybrzmiała potrzeba tworzenia takich przepisów, które zanim wejdą w życie, będą mogły być przeliczone finansowo, żebyśmy znali ich wpływ na biznes – mówi Joanna Czynsz-Piechowiak.
Podobne stanowisko przedstawił Tadeusz Nowicki, wiceprzewodniczący Rady Głównej Konfederacji Lewiatan. Dodał, iż nowe przepisy często powstają bez rzetelnej analizy skutków ekonomicznych dla przedsiębiorstw. Zdaniem uczestników debaty szczególnie przemysł potrzebuje stabilnego otoczenia prawnego, bo inwestycje w tym sektorze planowane są na wiele lat.
– Mówiliśmy bardzo dużo o tym, iż konieczna jest przewidywalność prawa. Dzisiaj przemysł najbardziej cierpi z tego powodu, iż przepisy wchodzą w życie nagle, czasami bywają niespójne albo nie dotyczą najważniejszych dla biznesu kwestii. To sprawia, iż przewidywalność ich wpływu jest dla nas bardzo trudna. A jeżeli przemysł inwestuje, to nie na rok, dwa czy pięć lat, ale na 15, 20 lub więcej – tłumaczy Joanna Czynsz-Piechowiak.
Komisja Europejska pracuje w tej chwili nad tzw. omnibusami, czyli pakietami uproszczeń regulacyjnych. Mają one ograniczyć obciążenia administracyjne m.in. w obszarze raportowania niefinansowego, rynku cyfrowego czy przemysłu obronnego.
Energia i klimat w centrum sporu
W trakcie debaty wiele miejsca poświęcono także kosztom energii oraz polityce klimatycznej UE. Firmy podkreślają, iż europejskie przedsiębiorstwa ponoszą coraz wyższe koszty dostosowania się do wymagań związanych z ograniczaniem emisji CO2.
– W naszej opinii regulacje są ważne. Ich celem nie jest zamykanie drzwi naszego rynku, ale to, aby wszyscy funkcjonowali na nim według tych samych zasad – mówi Yann Barou, członek zarządu Grupy Somfy i wiceprezes ds. ekspansji na rynki wschodzące. Jak dodaje, problem pojawia się wtedy, gdy firmy spoza UE działają według mniej restrykcyjnych zasad i dzięki temu mogą produkować taniej.
– Wysokie wymagania wynikające z regulacji podnoszą standardy dla wszystkich i popychają nas do przodu, ale upewnijmy się, iż nie ma „pasażerów na gapę”, czyli podmiotów z zewnątrz, które nie przestrzegają zasad, a następnie działają przy znacznie niższych kosztach, ponieważ nie musiały ponosić inwestycji. To jest nieuczciwa konkurencja – wyjaśnia Yann Barou.
Michał Baranowski, wiceminister rozwoju i technologii, ocenił podczas debaty, iż polityka klimatyczna UE wymaga korekt i nie może prowadzić do deindustrializacji Europy. Wspomniał m.in. o planowanych zmianach w systemie ETS i mechanizmie CBAM.
Zielona energia ma poprawić konkurencyjność
Zdaniem uczestników forum jednym z kluczowych elementów odbudowy konkurencyjności europejskiego przemysłu będzie zwiększenie dostępności tańszej energii. Potrzeba również inwestycji w infrastrukturę energetyczną. Nie chodzi tu tylko o ceny, ale też i stabilność dostaw prądu.
– Inwestycje przemysłowe w Europie należy chronić, a warunki dla nich muszą być tworzone tak, aby produkcja pozostała w Europie. To znowu sprowadza się do kwestii konkurencyjności. Co jest potrzebne, aby utrzymać silne inwestycje przemysłowe w Europie? Jedną z istotnych kwestii są ceny energii oraz dostępność zielonej energii – mówi Valéry Gaucherand, prezes zarządu L’Oréal Polska i Kraje Bałtyckie oraz prezes Francusko-Polskiej Izby Gospodarczej.
Komisja Europejska zaproponowała już Pakt dla czystego przemysłu oraz plan działań dotyczący przystępnych cen energii. Celem tych inicjatyw ma być rozwój czystych technologii, zwiększenie produkcji przemysłowej i ograniczenie zależności od importowanych paliw kopalnych.
Eurodeputowany Adam Jarubas ocenił natomiast, iż transformacja energetyczna w UE postępuje zbyt wolno. Według niego docelowy miks energetyczny powinien opierać się na energetyce jądrowej, odnawialnych źródłach energii i magazynach energii.
Dane Rady UE pokazują, iż w 2024 roku 48 proc. energii produkowanej w Unii pochodziło ze źródeł odnawialnych. Paliwa kopalne odpowiadały za niemal 29 proc., a energia jądrowa za ponad 23 proc.
UE szykuje miliardy euro
Komisja Europejska chce przeznaczyć w budżecie na lata 2028-2034 około 451 mld euro na konkurencyjność i badania naukowe. Z kolei program Horyzont Europa, o wartości 175 mld euro, ma dalej wspierać rozwój innowacji i nowych technologii.
– Fundamentalną kwestią dla Europy jest dziś to, jak utrzymać konkurencyjność, opierając się na trendach, innowacjach, potencjale badawczym i rynku pracy z wykwalifikowanymi specjalistami, a jednocześnie zapewnić swobodę działania oraz rozsądną agendę upraszczania regulacji, która pozwala firmom rozwijać przedsiębiorczość – wyjaśnia Valéry Gaucherand.
Według uczestników forum przyszłość europejskiego przemysłu będzie zależeć przede wszystkim od tego, czy UE zdoła jednocześnie obniżyć koszty energii, uprościć przepisy i utrzymać tempo transformacji klimatycznej bez osłabiania konkurencyjności firm.
Polecamy także:
- Jak młodzi kupują mieszkania? Mają swoje preferencje
- Sklepy wciąż robią dużo promocji, ale widać ciekawą zmianę na rynku
- Polskie start-upy przyciągają coraz więcej kapitału. Ich problem nie leży w finansowaniu

1 godzina temu












