W Etiopii doszło do erupcji wulkanu Hayli Gubbi, który wybuchł po raz pierwszy od 10 tys. lat. Chmura popiołu wzniosła się na kilkanaście kilometrów i zmierza w kierunku Omanu i Jemenu. Wulkan znajduje się na terenie praktycznie niezamieszkałym, więc głównym źródłem informacji dla naukowców są zdjęcia satelitarne.
Erupcja wulkanu w Etiopii. Wybuchł pierwszy raz od 10 tysięcy lat

Zdaniem badaczy erupcja Hayli Gubbi jest jednym z najbardziej niezwykłych przebudzeni wulkanicznych w udokumentowanej historii regionu.
Jak opisuje serwis VolcanoDiscovery, wulkan wybuchł w niedzielę rano. Ostrzeżenie o erupcji wydało Centrum Doradztwa ds. Pyłu Wulkanicznego w Tuluzie (VAAC). Fotografie wulkanu pojawiły się w sieci, natomiast zdjęcia satelitarne ujawniły obecność wielkiej chmury popiołu, która uniosła się na wysokość 10-15 kilometrów.
Ethiopia is reporting what scientists say is its first confirmed volcanic eruption in thousands of years after the Hayli Gubbi volcano in the remote Afar region burst to life. Researchers say this marks the volcano’s first recorded activity and likely its first eruption in many… pic.twitter.com/rzhMDttAfu
— Open Source Intel (@Osint613) November 24, 2025
Erupcja wulkanu w Etiopii. Chmura popiołu zmierza w stronę Omanu i Jemenu
"Economic Times" zwraca uwagę, iż Hayli Gubbi leży 15 kilometrów na południe od wulkanu Erta Ale - jednego z najaktywniejszych wulkanów na Ziemi, przy którym znajduje się trwałe jezioro lawy. Oba wulkany leżą w jednym z najgorętszych i jednocześnie najtrudniej dostępnych obszarów na planecie. Według dostępnych szacunków geologicznych, Hayli Gubbi wybuchł po raz pierwszy od 10 tys. lat.
Today's Hayli Gubbi (volcanic) eruption seen from space
— Science & Astronomy (@sci_astronomy) November 24, 2025
There are no known eruptions on record from the Hayli Gubbi in the past several thousands of years, which could mean it erupted after a potentially very long repose interval; however, records from the Danakil region are… pic.twitter.com/jaHvqMKZvQ
Zdjęcia satelitarne opublikował między innymi badacz profesor Simon Carn. Chmura popiołu przesuwa się na wschód, w stronę Omanu i Jemenu. Władze Omanu zapewniają, iż stale monitorują jakość powietrza i na razie nie ma zagrożenia dla środowiska.
ZOBACZ: Setki wulkanów na krawędzi erupcji. Jedno zjawiskomoże wywołać kataklizm
Ciągła analiza informacji jest konieczna, ponieważ dane satelitarne wskazują nie tylko na pióropusze popiołu, ale też znaczną emisję dwutlenku siarki.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

4 miesięcy temu