Energetyka i ciepłownictwo mogą współpracować. Byłoby bezpieczniej i taniej

5 godzin temu

Energia z pogodozależnych OZE stanowi pewne wyzwanie dla Krajowego Systemu Elektroenergetycznego (KSE). Ze względu na brak elastyczności starych elektrowni węglowych, w niektóre dni trudno jest nią zarządzać w efektywny sposób. Według Forum Energii – tu z pomocą może przyjść ciepłownictwo.

Nowy raport Forum Energii „Bezpieczniej i taniej. Ciepłownictwo na ratunek KSE” analizuje, w jaki sposób ciepłownictwo może stabilizować system elektroenergetyczny. Wszystko w oparciu o realne przykłady.

Wyzwania, ale i nowe możliwości

– Nasza analiza pokazuje, iż ciepłownictwo i elektroenergetyka mogą wzajemnie sobie pomóc: ciepłownictwo jest w stanie dostarczyć niezbędną elastyczność, zwiększając bezpieczeństwo funkcjonowania KSE, a jednocześnie poprawić swoje wyniki finansowe i stworzyć przestrzeń do obniżania cen ciepła dla odbiorców – piszą autorzy raportu.

Forum Zielona Gmina – zarejestruj się!

W ich ocenie najważniejsze jest usprawnienie planowania, dostosowanie regulacji i systemów wsparcia oraz inwestycja w magazyny energii. Tym zmianom musi towarzyszyć zmiana modelu działania przedsiębiorstw ciepłowniczych. Zamiast długoterminowych kontraktów, musi pojawić się elastyczność, sprężona z sytuacją, jaka w danym momencie pojawia się na rynku energii.

– KSE potrzebuje mocy dyspozycyjnej do stabilizacji sieci elektroenergetycznej, którą można zwiększyć dzięki elastyczności w ciepłownictwie – zauważa dr inż. Arkadiusz Musiał, jeden z autorów raportu. — Nie będzie to jednak możliwe, dopóki ciepłownictwo będzie sprzedawać wytworzoną energię elektryczną w sposób „z góry ustalony”, po stałych cenach, czyli na Rynku Transakcji Towarowych (RTT), gdzie ceny są ściśle określone i oderwane od bieżącej sytuacji w systemie elektroenergetycznym. Takie podejście nie daje bodźców do zmiany sposobu działania – dodaje.

Z jednej strony tak duża zmiana jest wyzwaniem dla sektora ciepłowniczego, ale z drugiej – to szansa na niezbędna modernizację. Dotychczasowy model, oparty na nieelastycznych jednostkach węglowych, musi ulec zmianie. Pozostanie w obecnej sytuacji rodzi ryzyko związane z rosnącymi cenami surowców energetycznych i grozi utratą rentowności w dłuższej perspektywie.

Elastyczność się opłaca

Ważnym wnioskiem z raportu jest to, iż przejście od stabilnej produkcji ciepła do sprzężenia z sytuacją na rynku energii (Rynek Dnia Następnego), jest opłacalne. Wytwarzanie w sytuacji, gdy ceny są niższe, pozwala efektywnie zwiększać przychody.

Czytaj też: Ciepło ze ścieków dla Warszawy. Projekt zyskał ponad 125 mln zł dofinansowania

Na poziomie technologicznym w tym celu potrzebne są inwestycje w nowe jednostki kogeneracyjne, pompy ciepła i kotły elektrodowe oraz magazyny ciepła. To instalacje mogące gwałtownie reagować na zmiany w sieciach energetycznych.

W utrzymaniu tej niezbędnej elastyczności najważniejsze będą właśnie magazyny ciepła. Zdaniem autorów raportu – wspieranie systemu elektroenergetycznego pozwoliłoby elektrociepłowniom na obniżenie cen ciepła o 23% w 2025 r.

Warto zaznaczyć, iż w tym roku po raz kolejny dochodzi już do wyłączania OZE z powodu przeciążenia dostaw energii do sieci. Tylko w marcu do sieci nie trafiło ponad 8% energii elektrycznej wytworzonej przez wiatraki panele fotowoltaiczne.

Zielona Gmina. Czytaj za darmo w internecie!

Zdjęcie: Freepik/frimufilms

Źródło: Forum Energii

Idź do oryginalnego materiału