Amerykański specjalista od horroru domyka swoją trylogię slasherów filmem umoczonym we fluorescencyjnym krajobrazie lat osiemdziesiątych. Czy jednak wykorzystanie środków kina klasy B w służbie kina klasy A sprawdza się jako recepta na oryginalny język filmowy?
Dyskretny urok eksploatacji. Recenzja filmu „MaXXXine” w reżyserii Ti Westa
2 lat temu
- Strona główna
- Polityka krajowa
- Dyskretny urok eksploatacji. Recenzja filmu „MaXXXine” w reżyserii Ti Westa
Powiązane
"Życzliwie informuję". Rzecznik służb odpowiada Dudzie
1 godzina temu
Kto zarabia na Karolu Nawrockim? Ujawniamy biznesową sieć
1 godzina temu
Polecane
Żona bojownika ISIS przed sądem
8 godzin temu










