Donald Trump podczas wiecu wyborczego stwierdził, iż chętnie przyjmie imigrantów z niektórych krajów, ale nie z Norwegii. - Nie chcę nikogo stamtąd, ponieważ nie dostałem Nobla - wyjaśnił. Prezydent USA nie szczędził mocnych słów pod adresem tego skandynawskiego kraju. - Norwegia jest zadu...m (shit house country - ang.) - ocenił Trump. Wcześniej polityk tak określał Haiti, Libię, Somalię i Jemen.
Donald Trump nie może wybaczyć Norwegii. Padły wulgarne słowa

Prezydent USA Donald Trump wystąpił na wiecu w Port Huron w Michigan w niedzielę. To miasto leżące w hrabstwie St. Clair, uznawanym za bastion Republikanów. Była to pierwsza w historii wizyta urzędującego prezydenta USA w tym hrabstwie położonym tuż przy granicy z Kanadą.
Trump, który angażuje się w kampanię przed listopadowymi wyborami połówkowymi do Kongresu, poświęcił dużą część przemówienia atakom na Abdula El-Sayeda, muzułmańskiego demokratycznego kandydata do Senatu z Michigan. Walka o fotel senacki w tym stanie jest niezwykle wyrównana i budzi zainteresowanie całego kraju.
Prezydent nazwał El-Sayeda "dżihadystą" i oskarżył go o związki z Bractwem Muzułmańskim (kandydat zaprzecza tym zarzutom). Krytykował też proponowany przez kandydata Demokratów powszechny system ochrony zdrowia.
Kolejne uderzenie Trumpa w Norwegię. "Kraj, w którym panuje chaos"
Trump w swojej przemowie zahaczył także o inne wątki, poruszane przez niego wielokrotnie. Odnosząc się do protestów we Francji, prezydent USA przypisał odpowiedzialność za nie imigracji. Dodał, iż chętnie przyjmie imigrantów z niektórych krajów, ale nie z Norwegii, "ponieważ nie dostał Nagrody Nobla". - Dlatego nie chcę nikogo z Norwegii - wyjaśnił.
Jak zauważa agencja Reutera, nic nie wskazuje na to, by USA zmieniała politykę wobec norweskich imigrantów.
- Norwegia stała się adekwatnie krajem, w którym panuje chaos, jest beznadziejna - ocenił Trump. Prezydent określił skandynawskie państwo używając terminu, którym wcześniej określał Haiti, Libię, Somalię i Jemen. - Norwegia jest zadu...m (shit house country - ang.) - dodał.
ZOBACZ: Laureatka Pokojowej Nagrody Nobla odpowiada na ataki Trumpa. "Świat się z niego śmieje"
Według danych Międzynarodowego Funduszu Walutowego Norwegia należy do państw o najwyższych dochodach mierzonych PKB na mieszkańca. Norweski fundusz majątkowy odnotował w pierwszej połowie 2026 r. rekordowy zysk w wysokości 1,75 biliona koron norweskich (184,3 mld dolarów).
"Nieusuwalna plama". Irytacja Trumpa z powodu braku Nobla
Na początku tego miesiąca Trump określił fakt, iż nie przyznano mu Pokojowej Nagrody Nobla "nieusuwalną plamą" na wizerunku Norwegii.
- On doskonale wie, iż Komitet Noblowski jest niezależny. Przypominamy o tym, gdyby ktoś miał wątpliwości - przekazał norweski minister spraw zagranicznych Espen Barth Eide, komentując nieustanną krytykę rządu w Oslo ze strony prezydenta USA.
ZOBACZ: Donald Trump zawiedziony brakiem Nobla. "Nie zapomnimy"
Tegoroczna laureatka Pokojowej Nagrody Nobla Navi Pillay negatywnie oceniła ataki Trumpa na Norwegię i Komitet Noblowski.
- Potępiam te wypowiedzi i sądzę, iż inne kraje świata pójdą w moje ślady – oświadczyła południowoafrykańska prawniczka. Przypomniała, iż Norweski Komitet Noblowski jest niezależny od władz państwa, a Pokojowej Nagrody Nobla nie przyznaje norweski rząd.
Zaraz po ogłoszeniu laureatki Trump nazwał członków Komitetu "wrogami cywilizacji", a samą nagrodę uznał za "na zawsze zdyskredytowaną". Przyznanie jej Pillay określił jako "niezatartą hańbę dla Norwegii". Samą noblistkę nazwał "tajemniczą postacią", o której nigdy wcześniej nie słyszał.


1 godzina temu








