„Za drogo”, „za późno”, „to nic nie da” – współczesna dezinformacja klimatyczna coraz rzadziej polega na negowaniu samych zmian klimatu. Częściej podważa sens działań i ich skuteczność. Raport „Klimat bez fejków” pokazuje, jak takie narracje wpływają na codzienne decyzje Polaków.
Raport „Klimat bez fejków” został przygotowany przez T-Mobile we współpracy z Centrum UNEP/GRID-Warszawa. Analizuje on, w jaki sposób narracje klimatyczne obecne w środowisku cyfrowym wpływają na postawy i decyzje społeczne w wieku 25-50 lat.
Dezinformacja w potoku wiadomości
Media społecznościowe są dziś jednym z najważniejszych kanałów komunikacji i źródeł informacji. Korzysta z nich ponad 5 mld osób na świecie.
Czytaj też: Kultura bezpieczeństwa i wyzwania związane z jej budową
Jednocześnie zmiany klimatu są tematem złożonym, obejmującym nie tylko naukę o klimacie, ale także gospodarkę, energetykę, styl życia i koszty transformacji. W takim otoczeniu prosty i emocjonalny przekaz często zyskuje przewagę nad bardziej skomplikowanym wyjaśnieniem opartym na danych.
– Obecność dezinformacji klimatycznej w sieci prowadzi między innymi do opóźniania działań na rzecz ochrony klimatu oraz do polaryzacji społeczeństwa – informowała Naukowa i Akademicka Sieć Komputerowa (NASK) w raporcie „Reakcja platform społecznościowych na zgłoszenia w 2025 roku”.
Problem pogłębia sposób działania mediów społecznościowych. Algorytmy promują treści wywołujące silne reakcje emocjonalne, a dyskusja o klimacie coraz częściej łączy się z polityką, gospodarką i oceną kosztów transformacji.
Podważanie sensu działania
Jednym z najważniejszych wniosków raportu jest zmiana sposobu prowadzenia dezinformacji klimatycznej. Coraz rzadziej polega ona na bezpośrednim negowaniu zmian klimatu. Częściej podważana jest zasadność podejmowania działań.
– Debata klimatyczna w praktyce dotyczy tego, jak produkujemy, konsumujemy, przemieszczamy się, co jemy, jak wytwarzamy energię oraz kto ponosi koszty transformacji – czytamy w raporcie T-Mobile.
Autorzy przywołują analizę opublikowaną w „Global Sustainability”, dotyczącą tzw. dyskursu opóźniania działań klimatycznych. Obejmuje on narracje, które nie przeczą istnieniu zmian klimatu, ale przekonują, iż działania są zbyt drogie, nieskuteczne albo powinny zostać podjęte przez kogoś innego.
„Czy po drodze Ci do PSZOKu?” Wypełnij ankietę!
Często odpowiedzialność przerzucana jest na inne państwa lub sektory gospodarki. Pomijane bywają także koszty zaniechania transformacji, które w dłuższej perspektywie mogą być wyższe niż wydatki związane z jej wdrażaniem.
Jedną z popularnych narracji jest również bagatelizowanie zmian klimatu poprzez wskazywanie, iż susze, powodzie czy okresy wysokich temperatur występowały także w przeszłości.
Podobnie wygląda dyskusja o Chinach. Kraj ten odpowiada za bardzo wysokie emisje gazów cieplarnianych, ale równocześnie należy do światowych liderów inwestycji w OZE i technologie niskoemisyjne. Pomijanie drugiej części tego obrazu może prowadzić do uproszczonego przekazu, iż działania podejmowane w Europie nie mają sensu.
Inną strategią jest technooptymizm – przekonanie, iż rozwój technologii sam rozwiąże problem zmian klimatu, bez konieczności głębszych zmian gospodarczych czy społecznych.
Nie pomaga również nadmiernie katastroficzny przekaz.
– Badania Sandera van der Linden wskazują, iż komunikaty skrajnie apokaliptyczne często przynoszą efekt odwrotny od zamierzonego, szczególnie wśród osób, które i tak nie czują, iż mają jakikolwiek wpływ na bieg zdarzeń. W Polsce, gdzie poczucie obywatelskiej sprawczości wobec polityki klimatycznej jest bardzo niskie, ten efekt demobilizacyjny bywa szczególnie wyraźny – czytamy w raporcie.
Zdaniem autorów skuteczniejsze jest pokazywanie konkretnych konsekwencji zmian klimatu: kosztów suszy, wzrastających cen żywności, problemów z dostępnością wody czy wpływu zanieczyszczenia powietrza na zdrowie.
Jak odpowiadać na dezinformację?
Raport wskazuje, iż jednym z najważniejszych sposobów ograniczania wpływu dezinformacji jest rozwijanie kompetencji informacyjnych.
– Dezinformacja klimatyczna stała się jednym z najlepiej udokumentowanych, najbardziej kosztownych i najdłużej prowadzonych zjawisk dezinformacyjnych w historii – konkludują autorzy.
Czytaj też: Biopaliwo z fusów po kawie
Ważną rolę ma odgrywać edukacja, szczególnie oparta na praktycznych przykładach i przygotowywaniu odbiorców na najczęściej pojawiające się mity. Znaczenie mają również media, które powinny rzetelnie weryfikować informacje i unikać zarówno bagatelizowania problemu, jak i nadmiernie katastroficznej narracji.
Odpowiedzialność spoczywa także na platformach społecznościowych, które decydują o tym, jakie treści uzyskują największe zasięgi.
– Historia pokazuje, iż zmiana narracyjna poprzedza zmianę społeczną i iż społeczeństwa potrafią przejść głębokie transformacje kulturowe w zaskakująco krótkim czasie, gdy powstaną odpowiednie warunki: wiarygodni liderzy, emocjonalnie rezonujące komunikaty, konkretne i dostępne ścieżki działania. Polska nie jest od tej reguły wyjątkiem – podsumowują autorzy raportu.
Biomasa i paliwa alternatywne. Czytaj za darmo w internecie!
Zdjęcie: Archiwum Magazynu Biomasa
Źródło: Klimat bez fejków

2 godzin temu















