Wstaję. Patrzę przez okno. Stawiam czajnik na gazie. Listonosz przyniósł gazetę, no więc zaspana biorę tę gazetę. Spomiędzy listów, gazet i rachunków wypada ulotka i powoli, powoli, jak magiczne piórko w animacji opada na blat. Jak się okazuje takie ulotki trafiły nieproszone do wielu polskich domów w ostatnim tygodniu za pośrednictwem Poczty Polskiej i roznoszących...
- Strona główna
- Polityka krajowa
- Demokracja na sterydach
Powiązane
Obrzydliwe i podłe
8 godzin temu
Decyzja prezydenta. Nawrocki podpisał trzy ustawy
8 godzin temu
Polecane
Ale się działo. Thriller w Bydgoszczy
8 godzin temu

3 lat temu









