"Dlaczego ten zły człowiek był premierem w rządzie PiS, wiceprezesem PiS i twarzą tej partii?" - napisał o Mateuszu Morawieckim Sławomir Mentzen. Lider Konfederacji przytoczył oskarżenia, jakie w ostatnim czasie padają w kierunku byłego premiera. "Czyżby Konfederacja od początku miała rację, krytykując Morawieckiego?" - zapytał.
"Czyżby Konfederacja miała rację?". Mentzen zabrał głos ws. Morawieckiego

Sławomir Mentzen w swoim wpisie na platformie X odniósł się do zarzutów, jakie w ostatnim czasie padają pod adresem byłego premiera. Niektórzy politycy zarzucają Mateuszowi Morawieckiemu m.in. to, iż ten był doradcą premiera Donalda Tuska.
"Jeżeli Morawiecki pracuje dla Tuska i Berlina, jest globalistą i doradcą Tuska, który robi rozłam bo boi się zarzutów za ciężkie przestępstwa, jest zdrajcą i człowiekiem, który sprzeciwiał się 500+ i F-35, to dlaczego ten zły człowiek był premierem w rządzie PiS, wiceprezesem PiS i twarzą tej partii?" - dopytywał w swoim wpisie lider Konfederacji.
Jeżeli Morawiecki pracuje dla Tuska i Berlina, jest globalistą i doradcą Tuska, który robi rozłam bo boi się zarzutów za ciężkie przestępstwa, jest zdrajcą i człowiekiem który sprzeciwiał się 500+ i F-35, to dlaczego ten zły człowiek był premierem w rządzie PiS, wiceprezesem PiS…
— Sławomir Mentzen (@SlawomirMentzen) July 26, 2026
Mentzen zapytał także, czy "Konfederacja od początku miała rację, krytykując Morawieckiego" oraz "jak Tusk zmusił Kaczyńskiego, do zrobienia premierem jego człowieka". "Tyle pytań i żadnych odpowiedzi" - podsumował swój wpis.
Wypominają mu współpracę z Tuskiem. Morawiecki w ogniu krytyki
Prezes PiS Jarosław Kaczyński ogłosił w piątek, iż około trzydziestu kilku posłów zrezygnowało z członkostwa w formacji. We wtorek ma zebrać się Komitet Polityczny PiS, który zatwierdzi ich decyzję. Posłowie ci mieli odmówić rezygnacji z członkostwa w stowarzyszeniach "prowadzących działalność polityczną".
W tle sprawy znajduje się stowarzyszenie Rozwój Plus, założonego w kwietniu przez Morawieckiego. Mimo ultimatum postawionego przez PiS on oraz jego stronnicy nie zdecydowali się na opuszczenie struktur stowarzyszenia. W piątkowy poranek były premier ocenił w telewizji wPolsce24, iż "grupa intrygantów obsiadła pana prezesa i stara się go przekonać, iż teraz trzeba wszystko zmienić".
ZOBACZ: "Arsenał komunistycznych określeń". Jacek Sasin krytycznie o Mateuszu Morawieckim
- Byłem trochę zdziwiony, iż szedłem na rozmowę w cztery oczy a zobaczyłem tam Jacka Sasina - mówił Morawiecki o spotkaniu z Kaczyńskim, do którego doszło w czwartek. - Nie wiem jaką rolę on odgrywa, ale mam wrażenie, iż są osoby, które bardzo ciężko pracują, takie, które naprawdę oddają pot, krew i łzy naszej ojczyźnie i takie, które zajmują się przede wszystkim intrygami - dodał były premier, sugerując, iż "partia stała się taką jedną, dużą Solidarną Polską Jacka Sasina".
"Był po tej stronie, która atakowała". Kaczyński uderza w Morawieckiego
Na tę wypowiedź gwałtownie zareagował sam zainteresowany, który we wpisie na platformie X oświadczył, iż nigdy nie był "ani w Solidarnej Polsce, ani w żadnej innej partii niż Prawo i Sprawiedliwość". "Ty za to byłeś doradcą Donalda Tuska w czasie, gdy wobec Prawa i Sprawiedliwości rozkręcano przemysł pogardy, a śp. Prezydent Lech Kaczyński był brutalnie atakowany" - napisał o Morawieckim Sasin.
"Dziś sam sięgasz po podobne metody, przedstawiając całą partię poza własną, wąską grupą jako ludzi zacofanych i nierozumiejących współczesności. Najwyraźniej lekcję od Tuska odrobiłeś wyjątkowo dokładnie" - podsumował.
ZOBACZ: Kaczyński wprost o Morawieckim: Chciał przejąć partię
W byłego premiera uderzył także prezes Kaczyński, który w rozmowie z telewizją wPolsce24.pl odniósł się m.in. do biografii Morawieckiego. - On miał bardziej skomplikowany życiorys i przez dłuższy czas był po tej stronie, która atakowała. To nie oznacza, iż on osobiście atakował, ale w tym świecie się obracał. Był choćby doradcą Tuska - stwierdził szef PiS


1 godzina temu








