Czy znamy antidotum na ubóstwo energetyczne? [DEBATA]

3 godzin temu

Jak budować lokalną odporność, gdy rosną koszty życia, ceny są niepewne, a zmiany klimatu i transformacja energetyczna nakładają się na siebie? Na te pytania próbowano odpowiedzieć podczas debaty „Po(d)łączeni i ogrzani. Jak rozwijać lokalną odporność na ubóstwo energetyczne”, zorganizowanej przez Instytut Spraw Publicznych (ISP).

Według badań opinii publicznej przeprowadzonych przez ISP, 15 proc. Polaków identyfikuje się jako osoby będące w sytuacji kryzysowej, a 8 proc. uważa, iż znajdzie się w niej w najbliższym czasie. Wojna w Ukrainie i związane z nią podwyżki cen energii przyczyniły się do „włączenia trybu oszczędzania” w gospodarstwach domowych oraz do poważniejszejszego spojrzenia na budowanie lokalnej odporności budowaniem lokalnej odporności.

Złożoność problemu

Zagadnienie ubóstwa energetycznego jest skomplikowane na wielu płaszczyznach. Zaczyna być problematyczne już na poziomie definicji. Kim jest osoba uboga energetycznie? Czy jest to samotny senior, bez dostępu do informacji i instrumentów pomocy czy para pracujących urzędników, których dochody nie wystarczają na opłacenie rachunków zimowych? – mówi Mateusz Piegza z Fundacji Habitat.

Kolejnym aspektem jest zmienny charakter zjawiska. Określają go bowiem zarobki oraz zużycie energii w gospodarstwie domowym, które zmieniają się w czasie. Stąd też gminy często mają problem z określeniem liczby osób znajdującej się w trudnej sytuacji, a tym samym oszacowaniem skali problemu — stwierdza Grzegorz Horwacik, kierownik Wydziału Klimatu, Urząd Miasta i Gminy Skawina.

Często ubóstwo energetyczne staje się wymówką dla samorządów, aby nie podejmować działań w kwestii wymiany nieefektywnych urządzeń grzewczych (tzw. kopciuchów) – komentuje Emil Nagalewski z CRIS (Centrum Rozwoju Inicjatyw Społecznych).

Jak przeciwdziałać ubóstwu energetycznemu?

Okazuje się, iż inicjatyw nie brakuje. Oprócz ogólnokrajowych programów wsparcia finansowego widać zaangażowanie lokalne – współpracę między organizacjami pozarządowymi a samorządami. Przykładem są rozwiązania Fundacji Habitat for Humanity Poland, takie jak „mieszkania treningowe” w Warszawie. Oferują one tymczasowy azyl uchodźcom, migrantom, osobom w kryzysach życiowych czy młodym ludziom opuszczającym pieczę zastępczą.

Długoterminowym rozwiązaniem są wspólne domy dla samodzielnych seniorów. Historia pań z Rybnika, którą opisywaliśmy na łamach SmogLabu, pokazuje, jak wspólne mieszkanie rozwiązuje nie tylko problemy finansowe, ale i kwestię osamotnienia. Anita Cieślicka-Szczepaniak, rzeczniczka Orlen ds. społeczności lokalnych, podkreśla, iż efekt nie ogranicza się tu jedynie do spraw finansowych. Wspólne mieszkanie seniorów ma wartość ludzką. To możliwość spędzania z kimś czasu, rozmowy, interakcji. Te aspekty są niemierzalnym, ale istotnym elementem dobrostanu.

  • Czytaj także: Zamieszkały wspólnie, by zmniejszyć koszty. „Nie muszę kupować 2 ton węgla”

Tego typu rozwiązania są odpowiedzią na narastający problem mieszkaniowy wynikający ze starzenia się społeczeństwa. Już teraz powszechny jest syndrom „pustego gniazda” – sytuacji, w której osoba starsza mieszka samotnie w domu o dużej powierzchni, na którego ogrzanie jej nie stać.

Recepta na przyszłość

Jaka jest recepta na powstrzymanie zjawiska ubóstwa energetycznego? – Z punktu widzenia urzędnika po pierwsze trzeba określić, czym ono jest i jaka jest jego skala. Następnie należy wyznaczyć lidera odpowiedzialnego za działania prewencyjne, wyposażając go w konkretne środki finansowe i prawne. Na koniec trzeba taką osobę rozliczyć z realizacji zadań – komentuje Grzegorz Horwacik.

Postulatem fundacji Habitat jest, aby każdy z nas miał dostęp do mieszkania dostępnego cenowo. – „Na wszystkie koszty związane z mieszkaniem, czyli wynajem, bądź kredyt i na wszystkie opłaty gospodarstwo domowe przeznaczać powinniśmy maksymalnie jedną trzecią dochodu. Jedną trzecią, nie więcej”. – mówi Mateusz Piezga.

Ważne jest również oddolne wsparcie. W gminie Godów przeprowadzono n.p. projekt „Pomóż Ogrzać Sąsiada”. Miał on na celu zlokalizować tych, którzy potrzebują pomocy. „Mieszkańcy sami zgłaszali osoby ze swojego sąsiedztwa, które w ich opinii wymagają interwencji. Często były to osoby, których nie było widać w oficjalnych danych pomocy społecznej, po prostu nie było ich z różnych powodów.” – komentuje Emil Nagalewski – „Dzięki temu udało się wyłuskać w gminie kilkanaście osób, które nie figurowały w żadnych ewidencjach”.

  • Eksperci: ETS2 nie został zablokowany. To tylko korekty

Coraz więcej spółdzielni energetycznych

Wspólnym mianownikiem rozmów o odporności energetycznej jest lęk przed rosnącymi kosztami. Chodzi m.in. o prognozowany wzrost wydatków na ogrzewanie związany ze stopniowym wprowadzaniem systemu ETS2 (opłat za emisje z paliw kopalnych). Istnieje również obawa o zmienność trendów rynkowych. W 2024 najbardziej rozchwytywanymi urządzeniami grzewczymi były pompy ciepła. W 2025 były już nimi kotły na biomasę. Czy rynek podchwyci „falę” i ceny pelletu poszybują w górę?

Sama nazwa „transformacja” oznacza proces – zjawisko z natury rozciągnięte w czasie. W Polsce w ciągu ostatnich 5 lat nastąpił rozkwit spółdzielni energetycznych — w 2023 zarejestrowało się ich 17, w roku ubiegłym aż 340. Powołano również Społeczny Fundusz Klimatyczny, który ma wspomóc wdrażanie ETS2 i walkę z ubóstwem energetycznym. Polska będzie jego największym beneficjentem (ok. 11,4 mld euro). Co najważniejsze, nauka nie stoi w miejscu – technologie OZE są udoskonalane, powstają nowe. Warto więc patrzeć na transformację, nie jako punkt docelowy, a proces, wymagający ciągłej modyfikacji, obserwacji i reagowania.

Idź do oryginalnego materiału