Po wypowiedzi w wiecowej atmosferze autorstwa Sławomir Mentzen odezwały się liczne głosy, m.in. Krzysztof Bosak. No więc czy i jak wolno krytykować wojsko? Ponieważ ani Bosak ani Mentzen nie byli w wojsku, będzie mi łatwiej.
Wg mnie wolno i trzebaW formie wybranej przez krytykującego – jeżeli jest dorosły, odpowiada za swoje słowa.
Czy jeżeli dowòdca przychodzi do pracy (na służbę) i regularnie chla tam wódę, to wolno czy nie wolno?
Jeśli dowòdca opowiada brednie, to wolno czy nie wolno?
Czy jeżeli generał, dowòdca (sic!) wojsk lądowych, mówi publicznie w marcu 2022, iż „Rosjanie gonią resztkami sił” i wojna „rozstrzygnie się w 2-3 dni, maksymalnie 5” – to można krytykować czy nie? Wolno pytać kto nami dowodzi czy nie?!
Jeśli zblatowani z politykami dowòdcy doprowadzają kraj do wojny, ruiny i utraty milionów istnień – to wolno czy nie wolno?
Jeśli dowòdcy firmują działania pozorne w jednostkach, brak wyszkolonych rezerw itd – to wolno czy nie wolno?
Jeśli dowòdcy firmują 500% przepłacanie za dostawy to wolno czy nie wolno?
Jeśli dowòdcy firmują FIKCYJNĄ gotowość bojową, FIKCYJNĄ sprawność mobilizacji itd – to wolno ich krytykować czy nie?
To my płacimy za ich szkoły wojskowe, to my płacimy za ich przywileje, to my ich dożywotnio utrzymujemy, to my wreszcie płacimy grube miliardy na „wojsko” – a jeżeli w 2 tygodnie dostaną bęcki i kraj dostanie się pod okupację, to wzruszą ramionami i choćby żaden w łeb sobie honorowo nie strzeli…
Wolno więc?
Uważam, iż dopóki z okupującymi nas gangami partyjnymi nie doprowadzili nas do totalnej katastrofy – trzeba ich krytykować i nie bawić się w Wersal.
To my ich utrzymujemy, ubieramy i karmimy. Od II Wojny to oni – wojsko – zrobili nam STAN WOJENNY, koszty i parę razy ruszyli się przy powodzi (i za bolszewii do żniw). A, najechali jeszcze z Ruskimi Czechosłowację, wyzwolili z Amerykanami Irak i Afganistan. Byli też w paru innych miejscach.
Nie piszę o szczegółach, bo wiadomo – sza, „tajemnica wicie – rozumicie wojskowa” towarzystwa wzajemnej adoracji.
Skoro wolno bez pardonu krytykować prezydenta (zwierzchnika Sił Zbrojnych), premiera, marszałków Sejmu i Senatu, prymasa a i papieża – takie mamy czasy – to czemu nie szefa Policji i dowòdcòw wojska? Po to właśnie nie chcieliśmy komuny – by było wolno krytykować.
Czas skończyć z fikcją. Najwyższy.
Wojciech Popiela

5 godzin temu












