Czy w ten weekend przestawiamy już wskazówki? Kiedy jest zmiana czasu z letniego na zimowy?

2 godzin temu

Październik, chłodno, deszcz i plucha, a do tego krótsze dni i wieczory, gdy coraz szybciej robi się ciemno. Co roku w tym okresie wraca pytanie o zegarki. W tym roku dochodzi do niego drugie: czy nie przestawiamy ich po raz ostatni?

Zegar na Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie. | Fot. Warszawa w Pigułce.

Zmiana czasu w soboty na niedzielę. To jeszcze nie ten weekend

Nie, w weekend 17-18 października zegarki zostają bez zmian. Czas zimowy wraca tydzień później, w nocy z soboty 24 października na niedzielę 25 października 2026 r. O godzinie 3:00 wskazówki cofamy na 2:00, więc tej nocy śpimy o godzinę dłużej.

Telefony, komputery i większość zegarków radiowych przestawią się same. manualnie trzeba to zrobić z zegarem w samochodzie, piekarniku, mikrofalówce czy na ścianie. Rano będzie wcześniej jasno, za to po południu ciemność zapadnie o godzinę szybciej. W Warszawie słońce zacznie zachodzić przed 16:30.

Termin nie jest przypadkowy. W całej Unii Europejskiej czas zimowy zaczyna się w ostatnią niedzielę października, a letni w ostatnią niedzielę marca. Wynika to z dyrektywy 2000/84/WE. W Polsce daty wskazuje rozporządzenie Prezesa Rady Ministrów w sprawie wprowadzenia i odwołania czasu letniego środkowoeuropejskiego w latach 2022-2026 (Dz.U. z 2022 r. poz. 539). Tegoroczna zmiana jest ostatnią, którą ono obejmuje. Nie oznacza to jednak końca tego obowiązku – po prostu nowe nie zostało jeszcze podpisane.

Kto pracuje na nocnej zmianie, przepracuje tej nocy godzinę więcej. Pasażerowie nocnych pociągów mogą z kolei trafić na postój. Przewoźnicy zatrzymują część składów, by nadrobić „dodatkową” godzinę i nie przyjechać za wcześnie względem rozkładu.

Unia od 8 lat nie może się zdecydować. Na wyniki badania czekamy do końca 2026 r.

Pomysł zniesienia zmian czasu w UE nie jest nowy. W 2018 r. Komisja Europejska zaproponowała koniec przestawiania zegarków po konsultacjach, w których wzięło udział ok. 4,6 mln osób, a 84 proc. opowiedziało się za likwidacją zmian. Parlament Europejski poparł to w 2019 r. Projekt utknął jednak w Radzie UE, gdzie państwa członkowskie nie potrafiły uzgodnić, który czas ma zostać na stałe.

Temat wrócił w ostatnich latach. W czasie polskiej prezydencji w Radzie UE w 2025 r. Polska zaproponowała 2-letni test stałego czasu letniego w całej Unii. Jesienią 2025 r. o porzucenie przestawiania zegarków zaapelował też premier Hiszpanii Pedro Sánchez. Państwa członkowskie uznały jednak, iż potrzeba więcej danych.

Dlatego w lutym 2026 r. Komisja Europejska zleciła badanie, które analizuje 10 wariantów. Sprawdza ono wpływ na gospodarkę, rynek wewnętrzny, transport międzynarodowy, zużycie energii i zdrowie. Wyniki mają być gotowe do końca 2026 r. Największy problem pozostaje ten sam: gdyby każde państwo wybrało inny stały czas, między sąsiadami pojawiłyby się nowe różnice godzin.

W tym roku decyzji więc nie będzie. choćby gdyby badanie wskazało jedno rozwiązanie, potrzebna jest zgoda państw w Radzie UE i zmiana dyrektywy, a to trwa. Dlatego w marcu przestawimy zegarki na czas letni jak zwykle, w nocy z 27 na 28 marca 2027 r. Polska nie może zrezygnować ze zmian samodzielnie, bo obowiązuje ją unijna dyrektywa. W Sejmie od kwietnia 2025 r. jest wprawdzie poselski projekt (druk nr 1815) zakładający stały czas letni, ale bez decyzji Brukseli nie zmieni on terminów.

Czy cofanie wskazówek ma jeszcze sens?

Argument, od którego wszystko się zaczęło, mocno się zestarzał. Zmianę czasu wprowadzano po to, by lepiej wykorzystać światło dzienne i oszczędzać prąd. Dziś domy i miejsca pracy oświetlają głównie energooszczędne żarówki, a najwięcej energii zużywają ogrzewanie, sprzęt AGD i elektronika, które pracują niezależnie od godziny na zegarku. Komisja Europejska już przy propozycji z 2018 r. oceniała, iż oszczędności energii są marginalne.

Koszty widać za to w organizmie. Przez pierwsze dni po zmianie wiele osób gorzej śpi i trudniej się koncentruje, a jesienią szybciej zapadający zmrok nasila zmęczenie i spadek nastroju. Zmiana na czas zimowy jest łagodniejsza od wiosennej, bo zyskujemy godzinę snu, ale rytm dobowy i tak potrzebuje kilku dni, by się dostroić. Z tego powodu autorzy projektu w Sejmie powołują się na sondaż, w którym ok. 74 proc. badanych chciało końca przestawiania zegarków.

Krótko mówiąc: dla oszczędności zegarków dziś byśmy nie cofali. Robimy to, bo nie ma jeszcze wspólnej decyzji, który czas ma obowiązywać przez cały rok. Pierwsze twarde dane pojawią się wraz z badaniem Komisji na przełomie roku.

Jak przejść przez zmianę czasu bez zmęczenia

  • Już kilka dni wcześniej kładź się i wstawaj 15-20 minut później. Organizm łatwiej przyjmie przesunięcie o godzinę.
  • W sobotę wieczorem przestaw zegarki, które nie robią tego automatycznie, zwłaszcza budzik i zegar w aucie.
  • W niedzielę wyjdź rano na dzienne światło. To najszybszy sposób na przestawienie zegara biologicznego.
  • Jeśli jedziesz w nocy z 24 na 25 października pociągiem, sprawdź u przewoźnika, czy skład nie ma zaplanowanego postoju.
  • Po zmianie czasu wcześniej się ściemnia, więc kierowcy i piesi powinni od razu przestawić się na jazdę i chodzenie po zmroku. Odblaski poza terenem zabudowanym są obowiązkowe dla pieszych.
Idź do oryginalnego materiału