"Nie wyobrażam sobie, żeby człowiek, który będzie miał zarzuty prokuratorskie, mógł pełnić taką funkcję jak sekretarz powiatu" - podkreśla w rozmowie z radiemCENTRUM Paweł Kaleta, wicestarosta kaliski. To jego reakcja na medialne doniesienia według których pijanym kierowcą zatrzymanym 3 maja na stacji benzynowej w Brzezinach był sekretarz powiatu kaliskiego. W swojej deklaracji Paweł Kaleta jest zdecydowanie bardziej stanowczy niż Jan Adam Kłysz, jednak dodaje, iż to starosta kaliski, a nie on, będzie podejmował w tej sprawie ostateczną decyzję.
"Z tego, co wiem, pan starosta stoi na stanowisku, iż sytuacja musi być jak najszybciej załatwiona. Ja będę w 100% dążył do tego, żeby jak najszybciej, o ile będą zarzuty prokuratorskie postawione, rozstać się z panem sekretarzem. Wiem, iż prawnie działa to tak, iż rzeczywiście tylko osoba skazana nie może pełnić funkcji sekretarza, ale wydaje mi się, iż sam zarzut prokuratorski będzie już na tyle poważną sprawą, iż wtedy ta utrata zaufania społecznego będzie na tyle ewidentna, iż w sądzie pracy nie będziemy mieli większych problemów, żeby wybronić się z taką decyzją" - powiedział radiuCENTRUM Paweł Kaleta, wicestarosta kaliski.

na fot.: Paweł Kaleta / wicestarosta kaliski
Jak dodaje, same medialne doniesienia to zby mało, by pozbawić sekretarza powiatu pełnionej funkcji.

Autor:














