„Grzeczny to już byłem” – mówi Donald Tusk. Przez niemal trzy lata jego rząd unikał bezpośredniego starcia z Trybunałem. Teraz zmienia taktykę: w grę wchodzą prokuratura, policja i ślubowanie sędziego mimo odmowy prezydenta. Problem w tym, iż na demokrację walczącą Tusk zdecydował się dopiero teraz, na rok przed wyborami.
- Strona główna
- Polityka krajowa
- Co oznacza koniec „grzecznego Tuska”?
Powiązane
Decyzja prezydenta. Nawrocki podpisał trzy ustawy
2 minut temu
Potężne trzęsienie ziemi w Panamie. Tak wygląda sytuacja
23 minut temu
Polecane
Szok! Legia Warszawa rozniesiona w hicie
1 godzina temu

5 dni temu










