Najbardziej zabawne – a choćby graniczące z komizmem sytuacyjnym i tandetą kiczu – w niedawnym określeniu Donalda Tuska przez „Zaplutego Karła Reakcji” jako „personifikacji zła” jest to, iż szef PiS zachował się jak belfer, który aby oświecić swoich uczniów co do znaczenia jakiegoś zjawiska, sięgnął przed lekcją do podręcznego słownika filozoficznego po dogodne do użytku...
- Strona główna
- Polityka krajowa
- Chociażbym chodził ulicą Nowogródzką, zła się nie ulęknę…
Powiązane
Petru wraca do gry. Tusk szykuje mu stanowisko
1 godzina temu
Świat pogrąża się w konfliktach
1 godzina temu
Piotr Beczała twierdzi, iż stagnacja mu nie grozi
1 godzina temu
Polecane
Romanowski namierzony. Ekspert o scenariuszu zatrzymania
28 minut temu
Przyszłość targowiska w Toruniu. Urząd odpiera zarzuty
56 minut temu

2 lat temu







