Najbardziej zabawne – a choćby graniczące z komizmem sytuacyjnym i tandetą kiczu – w niedawnym określeniu Donalda Tuska przez „Zaplutego Karła Reakcji” jako „personifikacji zła” jest to, iż szef PiS zachował się jak belfer, który aby oświecić swoich uczniów co do znaczenia jakiegoś zjawiska, sięgnął przed lekcją do podręcznego słownika filozoficznego po dogodne do użytku...
- Strona główna
- Polityka krajowa
- Chociażbym chodził ulicą Nowogródzką, zła się nie ulęknę…
Powiązane
Obrzydliwe i podłe
4 godzin temu
Decyzja prezydenta. Nawrocki podpisał trzy ustawy
5 godzin temu
Potężne trzęsienie ziemi w Panamie. Tak wygląda sytuacja
5 godzin temu
Polecane
Ale się działo. Thriller w Bydgoszczy
4 godzin temu
Szok! Legia Warszawa rozniesiona w hicie
6 godzin temu

3 lat temu











