Ceny gazu mocno w górę. Europa wchodzi w zimę z niskimi zapasami

1 godzina temu

Europejski rynek gazu znowu znalazł się pod silną presją. 28 października 2026 roku cena gazu na holenderskim rynku TTF, będącym najważniejszym punktem odniesienia dla Europy, wzrosła do około 97-98 euro za MWh. To poziomy niewidziane od niemal 4 lat. Inwestorzy obawiają się przede wszystkim eskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie, a sytuację dodatkowo pogarszają stosunkowo niskie zapasy gazu przed zimą.

Fot. Warszawa w Pigułce

Gaz zbliża się do 100 euro za MWh

Notowania europejskiego gazu mocno wzrosły w ostatnich tygodniach.

28 października cena kontraktów powiązanych z holenderskim hubem TTF oscylowała w okolicach 97-98 euro za MWh. W ciągu ostatniego miesiąca ceny wzrosły bardzo wyraźnie.

To jeden z najwyższych poziomów od czasu kryzysu energetycznego sprzed kilku lat.

Rynek TTF jest najważniejszym punktem odniesienia dla hurtowych cen gazu w Europie. To właśnie jego notowania są obserwowane przez przedsiębiorstwa energetyczne, importerów oraz inwestorów.

Rynek obawia się eskalacji na Bliskim Wschodzie

Jednym z głównych powodów wzrostu cen jest napięta sytuacja geopolityczna.

Według najnowszych doniesień amerykańskich mediów Stany Zjednoczone miały ostrzec część państw Zatoki Perskiej przed możliwością krótkiej, ale intensywnej operacji militarnej przeciwko Iranowi po wyborach połówkowych do Kongresu.

Prezydent Donald Trump nie podjął jeszcze ostatecznej decyzji w sprawie kolejnych działań, jednak doniesienia o możliwej eskalacji natychmiast wpływają na rynek energii.

Bliski Wschód pozostaje jednym z kluczowych regionów dla światowych dostaw ropy i gazu. Każde ryzyko zakłóceń transportu powoduje więc wzrost cen i zwiększenie premii za ryzyko.

Europa wchodzi w zimę z niskimi zapasami

Drugim poważnym problemem jest poziom europejskich magazynów.

Według danych Gas Infrastructure Europe na 27 października 2026 roku magazyny gazu w Unii Europejskiej były zapełnione w około 74,9 proc.

Znajdowało się w nich około 848,6 TWh gazu.

To poziom wyraźnie niższy niż ten, z którym Europa wchodziła w poprzednie sezony grzewcze.

Gas Infrastructure Europe już na początku października ostrzegało, iż Europa wchodzi w zimę z historycznie niskim poziomem zapasów i mniejszym marginesem bezpieczeństwa niż rok wcześniej.

Niemcy z dużo niższymi zapasami

Szczególnie istotna jest sytuacja w Niemczech, które są największym rynkiem gazu w Unii Europejskiej.

Tamtejsze magazyny były 27 października wypełnione w około 61,7 proc.

To znacznie mniej niż w wielu poprzednich sezonach o tej porze roku.

Dla porównania Francja miała magazyny zapełnione w ponad 87 proc., Włochy w ponad 90 proc., a Hiszpania w około 79 proc.

Polska w znacznie lepszej sytuacji

Na tle wielu państw Unii Europejskiej bardzo dobrze wygląda sytuacja Polski.

Według danych GIE polskie magazyny były 27 października zapełnione w około 99,2 proc.

Znajdowało się w nich około 36,6 TWh gazu.

Nie oznacza to jednak, iż Polska jest całkowicie odporna na wzrost cen na europejskim rynku.

Cena gazu w Europie jest kształtowana przede wszystkim przez wspólny rynek, dostawy LNG, sytuację geopolityczną i zapotrzebowanie w całym regionie.

Dlatego choćby przy pełnych magazynach droższy gaz na TTF może wpływać na koszty zakupu surowca w kolejnych miesiącach.

Zima może jeszcze zwiększyć presję na ceny

Wiele zależy teraz od pogody.

Jeżeli zima w Europie okaże się łagodna, zużycie gazu do ogrzewania będzie mniejsze, co może ograniczyć presję na magazyny i ceny.

Jeżeli jednak jednocześnie w Europie i Azji pojawią się silne fale chłodu, popyt na gaz może gwałtownie wzrosnąć.

Byłoby to szczególnie istotne na rynku LNG. Europa konkuruje o dostawy skroplonego gazu przede wszystkim z odbiorcami azjatyckimi.

Przy większym popycie cena surowca może ponownie gwałtownie wzrosnąć.

Bliski Wschód pozostaje największym ryzykiem

Duża część niepewności dotyczy w tej chwili dostaw z Bliskiego Wschodu.

Ewentualna dalsza eskalacja konfliktu z Iranem mogłaby zwiększyć ryzyko dla transportu surowców przez region Zatoki Perskiej.

Szczególne znaczenie ma Cieśnina Ormuz, przez którą przechodzi duża część światowego handlu ropą i skroplonym gazem.

Rynek bardzo gwałtownie reaguje na każdą informację sugerującą możliwość zakłóceń w tym rejonie.

Czy ceny gazu przełożą się na rachunki?

Wzrost hurtowych cen nie oznacza automatycznie, iż rachunki gospodarstw domowych natychmiast wzrosną o podobną skalę.

Ceny płacone przez odbiorców zależą również od taryf, umów zawartych przez sprzedawców, kosztów dystrybucji oraz sposobu wcześniejszego zabezpieczenia dostaw przez firmy energetyczne.

Jednak utrzymywanie się bardzo wysokich cen TTF przez dłuższy czas może z czasem wpływać na koszty energii zarówno dla gospodarstw domowych, jak i przedsiębiorstw.

Znaczenie ma zwłaszcza to, jak długo obecny wzrost cen się utrzyma.

Europa wchodzi w trudny sezon grzewczy

Sytuacja na rynku gazu jest w tej chwili znacznie bardziej napięta niż jeszcze kilka miesięcy temu.

Cena zbliżająca się do 100 euro za MWh, niższe niż zwykle zapasy gazu oraz ryzyko eskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie tworzą mieszankę, która może utrzymywać dużą zmienność cen przez całą zimę.

Polska ma w tej chwili bardzo wysoki poziom zapełnienia magazynów, ale pozostaje częścią europejskiego rynku energii i nie jest całkowicie odizolowana od zmian cen na TTF.

Najbliższe tygodnie pokażą, czy sytuacja geopolityczna się uspokoi i czy zima okaże się łagodna. To właśnie te dwa czynniki będą miały największy wpływ na dalszy kierunek cen gazu.

Idź do oryginalnego materiału