
Kierowcy w rejonie GTA mogą spodziewać się dużych wahań cen paliw w najbliższych dniach. Jak wskazują analitycy En-Pro, już w niedzielę ceny benzyny mogą spaść o około 7 centów, do średnio 174,9 centa za litr.
To odwrócenie trendu po sobotniej podwyżce o 8 centów, związanej głównie z przejściem z mieszanki zimowej na letnią oraz zmianami na rynkach kontraktów terminowych.
Zdaniem analityka Rogera McKnighta, jeszcze większy spadek może nastąpić w poniedziałek. Wówczas ceny mogą obniżyć się choćby do 164,9 centa za litr, w związku z czasowym zniesieniem federalnego podatku akcyzowego na paliwa.
Decyzja ta jest reakcją na wzrost cen ropy wywołany napięciami geopolitycznymi i konfliktem z udziałem Stanów Zjednoczonych, Izraela i Iranu. Zawieszenie podatku ma obowiązywać do Święta Pracy.
Eksperci podkreślają, iż rynek paliw pozostaje wyjątkowo niestabilny. Na ceny wpływają nie tylko realne wydarzenia, ale także spekulacje i doniesienia medialne. Dodatkową niepewność wprowadza sytuacja wokół Cieśniny Ormuz, kluczowego szlaku transportu ropy.
W piątek ceny ropy częściowo spadły – notowania Brent crude obniżyły się o ponad 9 proc., do około 90 dolarów za baryłkę. To wciąż więcej niż przed wybuchem konfliktu, co wskazuje na utrzymującą się ostrożność rynków.
















