Szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz odwiedził kompleks Airbusa w Hiszpanii, gdzie produkuje się powietrzne tankowce, które mają trafić do Polski w ramach programu SAFE. - Myślę, iż dla nas wspólnie jest powodem do dumy, iż część samolotu jest wytwarzana w Polsce, a będzie tego jeszcze więcej - zapewnił wicepremier w rozmowie z dziennikarzami.
"Będzie tego więcej". Szef MON zapowiada ws. kluczowego samolotu

We wtorek w hiszpańskim Getafe podczas konferencji prasowej Kosiniak-Kamysz przekazał, iż z wiceszefową MON, pełnomocniczką rządu ds. programu SAFE Magdaleną Sobkowiak-Czarnecką, zastępcą szefa Sztabu Generalnego i szefem Agencji Uzbrojenia gen. dyw. Arturem Kuptelem są po spotkaniu z zarządem Airbusa, "zarówno części militarnej, jak i wszystkich odpowiedzialnych za produkcję" w kompleksie przemysłowym Airbus Defence and Space.
ZOBACZ: "Wystawia Tuska na pośmiewisko". Fala komentarzy po decyzji Zełenskiego
Wicepremier poinformował, iż jednym głównych tematów rozmów z zarządem było "zaangażowanie Airbusa w inwestycje w Polsce". - Dzisiaj rozmawialiśmy o samolotach do transportu i tankowania w powietrzu - powiedział.
"To są minuty najważniejsze dla bezpieczeństwa". Szef MON o zakupie dla wojska
Podkreślił, iż nie da się wykorzystać zdolności myśliwców F-35 bez tankowania w powietrzu. - Operowanie jest kilka razy krótsze, szczególnie przy włączonych wszystkich systemach. To są minuty, które są najważniejsze dla bezpieczeństwa Polski - tłumaczył.
Według szefa MON program SAFE wchodzi właśnie w drugą fazę, a resort przymierza się do kluczowego zakupu w ramach unijnej pożyczki. - Jesteśmy już bardzo blisko. Dzisiaj druga tura rozmów za chwilę z rządem hiszpańskim, ponieważ to musi być umowa między rządami - przekazał.
WIDEO: Władysław Kosiniak-Kamysz o zakupach w ramach SAFE
- Myślę, iż dla nas wspólnie jest powodem do dumy, iż część samolotu jest wytwarzana w Polsce, a będzie tego jeszcze więcej. O tym dzisiaj rozmawialiśmy. No i ostatnie dyskusje na temat wykorzystania mechanizmu SAFE w celu nabycia samolotów kluczowych dla zdolności sił powietrznych, a tak naprawdę sił zbrojnych Rzeczpospolitej. Bez MRTT, bez samolotów do tankowania i transportu w powietrzu niemożliwe jest wykorzystanie w pełni potencjału F -35. De facto żadnego F -16, F -A -50, czyli wszystkich naszych myśliwców, naszych samolotów bojowych - mówił wicepremier w rozmowie z Polsat News
Jego zdaniem rząd Hiszpanii musi się mocno zaangażować w sojuszniczą obronę, ponieważ na forum NATO często prezentuje sceptyczną postawę wobec zwiększenia wydatków na obronność. - Mamy dla nich bardzo racjonalną propozycję: o ile jesteście sceptyczni do dynamicznego zwiększania wydatków, to dzielcie się zdolnościami operacyjnymi - powiedział Kosiniak-Kamysz, zwracając się do hiszpańskiego rządu.
ZOBACZ: Kosiniak-Kamysz o F-35 w Polsce. "Jesteśmy niekwestionowanym liderem"
Sobkowiak-Czarnecka zgodziła się z ministrem obrony, iż zdolność tankowania w powietrzu jest kluczowa dla Wojska Polskiego. - Szczególnie noc z 9 na 10 września, kiedy rosyjskie drony wleciały w polską przestrzeń powietrzną, jak w soczewce pokazały, jak bardzo ta zdolność jest nam potrzebna do pełnej operacyjności wszystkich naszych myśliwców - wskazała.
- Jesteśmy teraz w fazie wspólnych zakupów. (…) Hiszpanie pierwsi podpisują zobowiązanie wobec Airbusa, iż będą tutaj dokonywali zakupów. Wtedy otwiera się dla nas ścieżka negocjacyjna, bo właśnie te samoloty do tankowania w powietrzu chcemy pozyskiwać (…). Czas jest oczywiście ogromnym wyzwaniem, bo ten proces produkcyjny jest niezwykle skomplikowany, ale zgodnie z mechanizmem SAFE wszystko musi być dostarczone do roku 2030 - zauważyła wiceminister obrony.
Szef MON: Tematem rozmów jak najszybsze dostarczenie tankowców
Jak dodała, jednym z tematów wtorkowych rozmów będzie jak najszybsze dostarczenie tankowców powietrznych do Polski. Sobkowiak-Czarnecka wskazała też, iż umowa z Hiszpanią będzie realizowała zasadę: "jeśli chcesz coś sprzedawać do Polski, to musisz inwestować w Polsce". - Już dziś np. okablowanie do MRTT (tankowców-PAP) jest produkowane w Polsce, ale to dopiero początek - zapowiedziała.
- Dla nas było też bardzo ważne uzyskać od strony hiszpańskiej deklarację, iż to polscy podwykonawcy będą częścią łańcucha dostaw (…) nie tylko dla samolotów, które my najprawdopodobniej zamówimy, ale też dla klientów z całej Unii, którzy w kolejce dzisiaj stoją do Airbusa po te samoloty - poinformowała wiceszefowa resortu.
ZOBACZ: "Postępuje roztropnie". Kosiniak-Kamysz chwali Nawrockiego
Zgodnie z unijnym rozporządzeniem w sprawie mechanizmu SAFE umowy zawierane przez jedno państwo musiały być podpisane do 30 maja, by można je było objąć finansowaniem z programu - to tzw. zakupy w formule single procurement. Reszta zakupów dokonywanych po tym terminie musi być realizowana w charakterze common procurement, czyli co najmniej przez dwa państwa biorące udział w programie.
Unijny program SAFE przewiduje 150 mld euro wsparcia w postaci m.in. nisko oprocentowanych pożyczek, przede wszystkim na zakupy sprzętu wojskowego, zwłaszcza produkowanego w Europie. Polska, która jest największym beneficjentem programu, wnioskowała o dofinansowanie 139 projektów. Środki przysługujące Polsce mają zostać wydane przede wszystkim na szybkie dozbrojenie Wojska Polskiego - zwłaszcza poprzez zakupy sprzętu wojskowego u europejskich producentów.


2 godzin temu







