Będą kolejne rozmowy z Iranem. Zaskakująca zmiana w składzie amerykańskiej delegacji

1 tydzień temu

Kolejna runda negocjacji USA z Iranem odbędzie się w poniedziałek w stolicy Pakistanu, Islamabadzie - zapowiedział Donald Trump, oskarżając jednocześnie Iran o poważne naruszenie zawieszenia broni. Amerykański prezydent zagroził, iż w przypadku braku porozumienia zniszczy irańskie mosty i elektrownie. Poinformował także, iż w negocjacjach nie weźmie udziału wiceprezydent J.D. Vance.

PAP/EPA/SHAHZAIB AKBER
Donald Trump zapowiedział kolejną rundę negocjacji USA z Iranem / zdjęcie ilustracyjne

"Iran zdecydował się wczoraj wystrzelić pociski w cieśninie Ormuz - całkowite naruszenie naszego porozumienia o zawieszeniu broni! Wiele z nich było wycelowanych we francuski statek i frachtowiec z Wielkiej Brytanii. To nie było miłe, prawda?" - napisał Trump na Truth Social.

Zaraz potem prezydent USA dodał jednak, iż jego "przedstawiciele" udadzą się do stolicy Pakistanu, Islamabadu, i będą tam w poniedziałek wieczorem prowadzić negocjacje z Iranem. Według "New York Post" rozmowy mają zacząć się we wtorek.

Negocjacje USA z Iranem. Trump: Koniec z byciem miłym gościem

W dalszej części wpisu na Truth Social prezydent wyraził zdziwienie ogłoszeniem przez Iran ponownego zamknięcia cieśniny Ormuz. Podkreślił, iż ten szlak w rzeczywistości został już zamknięty przez blokadę USA. Trump dodał, iż Iran traci na tym najwięcej, nie mogąc eksportować ropy naftowej - podał kwotę 500 mln dolarów dziennie.

"Stany Zjednoczone nic nie tracą. W rzeczywistości wiele statków zmierza właśnie do Stanów Zjednoczonych, Teksasu, Luizjany i na Alaskę, aby się załadować, dzięki uprzejmości Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej, który zawsze chce być 'twardzielem!'" - skomentował amerykański przywódca.

ZOBACZ: Teheran odpowiada na groźby Donalda Trumpa. "Kim on jest?"

Trump powtórzył, iż jeżeli Iran nie przyjmie "bardzo uczciwej i rozsądnej umowy", Stany Zjednoczone zniszczą każdą elektrownię i port w Iranie.

"KONIEC Z BYCIEM MIŁYM GOŚCIEM! gwałtownie i łatwo ustąpią, a jeżeli nie przyjmą UMOWY, będę miał zaszczyt zrobić to, co trzeba, co inni prezydenci powinni byli zrobić Iranowi przez ostatnie 47 lat" - napisał. "CZAS, ŻEBY IRAŃSKA MASZYNA DO ZABIJANIA SIĘ SKOŃCZYŁA!" - zakończył.

Trump podobne przesłanie przekazał w krótkim wywiadzie telefonicznym z telewizją ABC, zapowiadając, iż zakończy wojnę "w miły lub trudny sposób".

J.D. Vance nie poleci do Islamabadu. Trump wskazał na "względy bezpieczeństwa"

Delegację USA tworzyć mają specjalny wysłannik ds. misji pokojowych Steve Witkoff i zięć prezydenta Jared Kushner, którzy uczestniczyli także we wcześniejszych negocjacjach z Iranem, zarówno w Pakistanie, jak i w Genewie przed wojną. Zabraknie tam jednak wiceprezydenta J.D. Vance'a.

Jak powiedział Trump w szeregu wywiadów telefonicznych m.in. z ABC, "New York Post" i MS NOW, Vance nie poleci do Islamabadu "ze względów bezpieczeństwa". Według ABC uznano, iż Secret Service nie może zapewnić wiceprezydentowi bezpieczeństwa z jedynie 24-godzinnym wyprzedzeniem.

ZOBACZ: Trump oskarża Iran o szantaż. "Zaczęli zgrywać twardziela"

- J.D. jest świetny - zapewnił Trump w rozmowie z ABC. Jeszcze chwilę wcześniej w wywiadzie dla tej samej stacji ambasador USA przy ONZ Mike Waltz twierdził, iż Vance poleci do Pakistanu.

Pytany przez "NYP", czy sam nie jest gotowy udać się do Pakistanu - co prezydent sugerował już wcześniej - Trump odparł, iż "może w późniejszym terminie", zależnie od przebiegu rozmów. W piątek mówił, iż byłby skłonny udać się do Pakistanu na podpisanie porozumienia.

Vance był szefem delegacji USA podczas pierwszej rundy rozmów w Islamabadzie w poprzedni weekend, która zakończyła się fiaskiem. Według CNN Trump w ostatnich dniach wypytywał przyjaciół o ocenę działań Vance'a w najważniejszej dotąd powierzonej mu misji. Ma to znaczenie m.in. w kontekście potencjalnej sukcesji i spekulacjach o jego rywalizacji o schedę po Trumpie z sekretarzem stanu Marco Rubio.

Porozumienie między USA a Iranem wisi na włosku. Cieśnina Ormuz zamknięta

W ostatnich dniach Trump sugerował, iż jest bliski zawarcia z Iranem porozumienia, które trwale zakończyłoby trwającą od 28 lutego wojnę, w której w tej chwili trwa zawieszenie broni. Rozejm upływa w nocy z wtorku na środę. Stanowiska amerykańskiego prezydenta nie potwierdzały sygnały płynące z Teheranu.

Jeszcze w piątek Trump mówił o tym, iż Iran zgodził się na "wszystko", w tym pozbycie się wzbogaconego uranu i zlikwidowanie programu nuklearnego, twierdząc nawet, iż "ma teraz dobre stosunki" z Iranem.

ZOBACZ: Cieśnina Ormuz znów zamknięta. "Statki będą atakowane"

W wywiadzie dla ABC ambasador Waltz zapewniał, iż Trump jest w pełni zdecydowany zrealizować swoją groźbę zniszczenia wszystkich mostów i elektrowni Iranu, jeżeli nie dojdzie do porozumienia. Twierdził, iż taki atak nie byłby zbrodnią wojenną, ale "kolejnym szczeblem na drabinie eskalacyjnej", wskazując na przykłady uderzeń w niemiecką infrastrukturę podczas II wojny światowej.

Irańscy urzędnicy wypowiadający się anonimowo dla mediów zaprzeczali, by osiągnięto porozumienie w kwestii programu nuklearnego. Jeden z nich powiedział w sobotę, iż pozostają znaczące różnice dotyczące warunków zawieszenia broni.

Irański minister spraw zagranicznych Abbas Aragczi ogłosił w piątek otwarcie cieśniny Ormuz. USA nie zniosły jednak własnej blokady irańskich portów. W sobotę irańska armia ogłosiła ponowne zamknięcie tego szlaku. Pojawiły się informacje o kolejnych irańskich atakach na statki.

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

WIDEO: "Rekordowa mobilizacja" Węgrów. Frekwencja mówi wszystko
Idź do oryginalnego materiału