Zbyt duże zadłużenie państwa gwałtownie przełoży się na budżety rodzinne Polaków.
Zadłużenie Skarbu Państwa wzrosło w lawinowym tempie. Dr Krzysztof Tenerowicz, członek Rady Gospodarczej przy prezydencie, ocenia, iż „prawdziwy problem zaczyna się tam, gdzie kończą się polityczne slogany, czyli przy relacji długu do PKB”.
Zadłużenie Skarbu Państwa osiągnęło rekordowy poziom – wynika z danych Ministerstwa Finansów. Na koniec marca 2026 r. wzrosło ono o 13,1 mld zł miesiąc do miesiąca i wyniosło około 2 bln 50,6 mld zł.
Dług krajowy sięgnął 1 bln 637,5 mld zł, natomiast zadłużenie w walutach obcych wyniosło 413,1 mld zł, czyli 20,1 proc. całości. Jeszcze miesiąc wcześniej było to 2 bln 37,5 mld zł.
Do tych danych odniósł się Krzysztof Tenerowicz, wskazując, iż sama kwota długu nie oddaje pełnej skali problemu. Jego zdaniem kluczowa jest relacja długu do PKB, która wynosi już 59,97 proc., czyli znajduje się bardzo blisko progu ostrożnościowego.
Ekspert podkreślił, iż przekroczenie tej granicy może oznaczać ograniczenie możliwości rozwojowych państwa. Jak zaznaczył, jeżeli zadłużenie rośnie szybciej niż gospodarka, powstaje mechanizm „kuli śnieżnej” – rosną koszty obsługi długu, co wymusza dalsze zadłużanie się.
Tenerowicz zwrócił uwagę, iż konsekwencją mogą być wielomiliardowe wydatki na odsetki kosztem inwestycji publicznych. Oznacza to mniej środków na szkoły, szpitale czy rozwój infrastruktury, a także długotrwałe obciążenie finansów państwa.

2 godzin temu







![Osiedle Podleśna. PKP oferują deweloperom zabytkowe koszary "za torami" [ZDJĘCIA]](https://static.olsztyn.com.pl/static/articles_photos/46/46740/6ed24271323fa58963a288c3d5f98d5b.jpg)



