Rzeczniczka Praw Dziecka Monika Horna-Cieślak znalazła się w ogniu krytyki po interwencji w sprawie rodziny z warszawskiej Białołęki. Dwoje małych dzieci trafiło do placówki opiekuńczo-wychowawczej, a następnie sąd zdecydował o ich powrocie do rodziców. Politycy PiS złożyli wniosek o odwołanie rzeczniczki, a sama sprawa budzi coraz większe emocje w Sejmie.