Rzecz się dzieje w Małopolsce. Gdzieś koło Tęczyna. Żona pisze: „Mąż pracował na czarno bo kryzys, bo covid.. Ceny rosły zmuszały do pracy… Aż doszło do wypadku kiedy szybko, gwałtownie bo następna budowa.. Mąż spadł z dachu ręce połamane w drobny mak i dwa kręgi złamane w kręgosłupie. Szef broniąc swój tyłek daje umowę zlecenie...
- Strona główna
- Polityka krajowa
- A szef się śmieje
Powiązane
Kotula uderza w Kołodziejczaka. "Materiał dla służb"
20 minut temu
Kupuj amerykańskie, buduj europejskie?
1 godzina temu
Polecane
NBA w Chinach. Gwiazdor z triple-double
1 godzina temu

2 lat temu










