60 mln zł kredytu i 41 inwestycji. Krotoszyn stawia wszystko na drogi

3 godzin temu

To nie jest zwykła zmiana w budżecie. To wyraźny sygnał, iż gmina chce przyspieszyć i odejść od realizowania pojedynczych inwestycji na rzecz dużego, kompleksowego programu.

Koniec małych remontów. Krotoszyn stawia na duże inwestycje

Nowy plan drogowy to efekt analiz i selekcji inwestycji według konkretnych kryteriów. Jak podkreśla burmistrz Krotoszyna Natalia Robakowska, nie jest to przypadkowy zestaw zadań.

– Ten plan nie jest przypadkowy – został rzetelnie przeanalizowany i oparty na konkretnych kryteriach. Chcemy odejść od realizowania kilku inwestycji rocznie i doprowadzić do skoku jakościowego w całej gminie – mówi.

Do tej pory inwestycje drogowe realizowano w ograniczonym tempie. Teraz podejście ma się diametralnie zmienić – zarówno pod względem skali, jak i tempa.

Plan obejmuje nie tylko drogi osiedlowe, ale również inwestycje o znaczeniu strategicznym dla całej gminy.

60 mln zł kredytu. „To nasza dźwignia inwestycyjna”

Realizacja programu będzie możliwa dzięki pożyczce w wysokości 60 mln zł. Środki będą uruchamiane stopniowo w latach 2026–2028, a ich spłata potrwa do 2048 roku i zostanie pokryta z dochodów własnych gminy oraz przychodów budżetu

Skarbnik gminy Agnieszka Stachowiak podkreśla, iż decyzja była dobrze przygotowana.

– To krok przemyślany, policzony z delikatnym rynkowym marginesem, w którym mieści się najkorzystniejsza oferta, jaką udało nam się pozyskać – mówi.

I dodaje:

– To nie są pieniądze na wydatki bieżące urzędu. Ta pożyczka to nasza dźwignia inwestycyjna. 60 milionów złotych wkładu własnego pozwala nam pozyskać kolejne środki zewnętrzne i przyspieszyć inwestycje na niespotykaną dotąd skalę.

Spór o kredyt. „Długi dla wnuków” kontra „mądre inwestowanie”

Choć większość radnych poparła uchwałę, podczas sesji nie zabrakło ostrych głosów.

Radny Dariusz Rozum nie krył sprzeciwu:

– Błogosławione niech będą nasze dzieci i nasze wnuki, którym na garba kładziemy takie długi. Co po nas zostanie? Drogi z długami i z odsetkami.

Z kolei przewodniczący rady miejskiej Krzysztof Manista przekonywał, iż bez kredytu nie da się zrealizować tak ambitnego planu.

– Tych inwestycji nie da się zrobić bez kredytu – mądrego i dobrze wynegocjowanego, który pozwoli zmienić gminę na korzyść mieszkańców – podkreśla.

Bardziej wyważony ton przyjął były burmistrz, a dziś radny Franciszek Marszałek.

– Oczekiwania mieszkańców dotyczące dróg są ogromne, ale musimy mieć świadomość, iż część inwestycji jest dopiero na bardzo wstępnym etapie i nie ma jeszcze dokumentacji. To się nie wydarzy z dnia na dzień – mówił.

41 inwestycji w całej gminie. Od miasta po wsie

Plan obejmuje zarówno Krotoszyn, jak i miejscowości w całej gminie. Wśród najważniejszych inwestycji w mieście znajdują się m.in. ulice Żniwna, Biała i Majdan oraz rozbudowa ul. Stadionowej wraz z infrastrukturą towarzyszącą.

Na terenach wiejskich inwestycje zaplanowano m.in. w Benicach, Bożacinie, Gorzupi, Ustkowie czy Lutogniewie. W wielu przypadkach są to zadania długo oczekiwane przez mieszkańców.

Część z nich dotyczy przygotowania dokumentacji projektowej, co oznacza, iż gmina już teraz przygotowuje się do kolejnych etapów inwestycji.

Grafika: UM Krotoszyn

Plan za 100 mln zł. Teraz zaczyna się prawdziwy test

Szacunkowa wartość całego programu to około 100 mln zł, ale sama decyzja to dopiero początek. Teraz wszystko rozegra się w praktyce – w tempie przygotowania dokumentacji, skuteczności w zdobywaniu środków zewnętrznych i realnym wejściu ekip na place budowy.

Krotoszyn postawił wysoko poprzeczkę. Zamiast pojedynczych remontów wybrał wariant przyspieszenia i dużej skali. To ruch odważny – i obarczony ryzykiem.

Najbliższe lata pokażą, czy będzie to rzeczywisty skok jakościowy, który mieszkańcy odczują na co dzień, czy ambitny plan, który zderzy się z realiami procedur, kosztów i czasu.

Jedno jest pewne: od tej decyzji nie ma już odwrotu.

Idź do oryginalnego materiału