To ma być największa inwestycja hydrotechniczna w tej części miasta. Świdnicki magistrat planuje budowę gigantycznego zbiornika retencyjnego, który ma powstrzymać zalewanie rejonu ulic Esperantystów i Kazimierza Odnowiciela. Projekt wart blisko 39 milionów złotych budzi jednak sprzeciw użytkowników ogrodów działkowych, przez których teren ma przejść nowa infrastruktura.

Problem w najniższym punkcie
Rejon skrzyżowania dróg krajowych i powiatowych przy wylocie na Wrocław to od lat hydrologiczny „punkt zapalny”. Głównym winowajcą jest potok Wapienniczka, który w tym miejscu wpływa w podziemny kolektor. Problem potęguje fakt, iż jeden z salonów samochodowych oraz okoliczne centra serwisowe zostały wybudowane w naturalnym obniżeniu terenu, bezpośrednio nad przebiegiem skanalizowanego potoku. w tym miejscu nie ma zabudowy mieszkaniowej.
Podczas nawalnych deszczy – jak w 2016 czy 2019 roku – woda nie mieści się w podziemnych rurach i wybija studzienkami, zalewając parkingi oraz najniższe kondygnacje budynków. – Od co najmniej 10 lat informujemy Urząd Miejski o problemie z kolektorem pod ulicą Kazimierza Odnowiciela, który jest kontynuacją potoku Wapienniczka. Kolektor jest o wiele węższy niż koryto potoku i nie ma mowy, by przy większych opadach wąska rura pomieściła całą wodę – mówił w czerwcu 2016 roku Marek Jodko, współwłaściciel salonu. – Wapienniczka zbiera wody z Osiedla Młodych i Centrum Handlowego i za każdym razem, gdy pada większy deszcz, dochodzi do zalań właśnie tu, gdzie jest gwałtowne zwężenie. Oczywiście przez cały czas będziemy z miastem prowadzić dialog, by rozwiązać problem i nie dopuścić do podobnej sytuacji w przyszłości.
Inwestycja 2009–2011 to za mało?
Warto przypomnieć, iż Świdnica próbowała już rozwiązać problem zalań ze strony Wapienniczki. W latach 2009–2011 zrealizowano duży projekt o wartości ponad 9,4 mln złotych. Wybudowano wówczas 3-kilometrowy odcinek kolektora oraz suchy zbiornik retencyjny w rejonie ul. Sikorskiego. Choć tamta inwestycja poprawiła sytuację przy „standardowych” opadach, coraz częstsze deszcze nawalne sprawiły, iż obecny system jest już niewydolny.
Część dokumentacji gotowa
Miasto poczyniło już wydatki i przygotowania pod nową inwestycję.
W 2017 roku 36 tysięcy złotych z budżetu miasta wydano w ramach umowy „wykonania prac związanych ze sporządzeniem dokumentacji aplikacyjnej w ramach projektów pn. „Przebudowa kolektora na potoku Wapienniczka wzdłuż ul. Esperantystów w Świdnicy” i „Budowa kolektora deszczowego przy ul. Słowiańskiej w Świdnicy”. (nie ma informacji, czy miasto w 2017 roku aplikowało o dotację)
W 2024 roku w ramach umowy: Umowa na wykonanie koncepcji zadań inwestycyjnych opartą o modelowanie hydrodynamiczne dla zlewni potoku Wapienniczka, realizowanej w ramach zadania pn.” Zapobieganie lokalnym podtopieniom na terenie miasta Świdnica” wydano ponad 100 tysięcy złotych.
W 2025 zrealizowana została umowa na opracowanie inwentaryzacji przyrodniczej wraz z oceną oddziaływania na przyrodę na potrzeby przebudowy odcinka potoku Wapienniczka realizowanej w ramach zadania „Zapobieganie lokalnym podtopieniom na terenie miasta Świdnicy.”. Wydano 61 tysięcy złotych.
Konsultacje z mieszkańcami
Urzędnicy miejscy przeprowadzili dwie tury negocjacji. 9 kwietnia zorganizowano spotkanie z użytkownikami Ogrodów Działkowych, 16 kwietnia otwarte konsultacje w Miejskim Centrum Wspierania Inicjatyw. Uczestnicy tego pierwszego skarżyli się, iż przypominało to raczej monolog niż dialog. W drugim spotkaniu udział wzięły tylko 3 osoby
Urzędnicy, reprezentowani przez dyrektora Wydziału Dróg i Infrastruktury Miejskiej Macieja Glebę oraz jego zastępczynię Renatę Kogut, tłumaczyli, iż według analiz firmy Retencjapl i inżyniera Tomasza Glixellego, jedynym skutecznym rozwiązaniem jest budowa nowego zbiornika o pojemności blisko 5000 metrów sześciennych.
Działkowcy obecni na spotkaniach wyrazili stanowczy sprzeciw wobec planów, które wiążą się z odebraniem działek, które uprawiają od wielu lat. To tereny należące do miasta (działki 156 i 157), które działkowcy bezskutecznie próbowali odkupić.
Podczas konsultacji podnoszono argumenty o braku dbałości o czystość samego potoku, do którego trafiają nieczystości z nieszczelnej kanalizacji sanitarnej, oraz kwestionowano sens wydawania ogromnych kwot na ochronę obiektu komercyjnego postawionego w korycie potoku.
Finansowanie z programu FEnIKS
Jak poinformowano 16 kwietnia, szacowany koszt całej operacji to około 39 milionów złotych. Tomasz Glixelli , iż będzie składany wniosek o dofinansowanie inwestycji z europejskiego programu FEnIKS (Fundusze Europejskie na Infrastrukturę, Klimat, Środowisko na lata 2021-2027).
Z tego źródła można uzyskać maksymalnie ok. 79% dofinansowania całej inwestycji. W przypadku uzyskania pełnej dotacji, miasto będzie musiało zabezpieczyć w budżecie wkład własny w wysokości od 6 do 10 milionów złotych.
Komu zagraża woda?
Choć najbardziej widoczne są straty w sektorze prywatnym (wspomniany salon samochodowy), magistrat podkreśla, iż Wapienniczka zagraża infrastrukturze drogowej. Niewydolność systemu powoduje spiętrzenie wody, które uniemożliwia prawidłowy odpływ deszczówki z dużej części Osiedla Młodych, co może prowadzić do zalewania piwnic w budynkach mieszkalnych.
Otwarte pozostaje pytanie, czy wobec obecnego szerokiego frontu inwestycyjnego w Świdnicy oraz kolejnych planowanych zadaniach, miasto będzie w stanie udźwignąć kolejną kosztowną budowę.
/zebrała asz/

1 tydzień temu









