Oficjalny początek uroczystości nastąpił w piątkowy wieczór, gdy Donald Trump wygłosił przemówienie u stóp góry Rushmore, na której widnieją wykute wizerunki George’a Washingtona, Thomasa Jeffersona, Abrahama Lincolna i Theodore’a Roosevelta. Trump rozpoczął, chwaląc USA jako największy, najsilniejszy i najbardziej wyjątkowy naród w historii świata. Jednak przemówienie gwałtownie nabrało politycznego charakteru. Prezydent przekonywał, iż największym zagrożeniem dla współczesnych Stanów Zjednoczonych jest komunizm, który według niego stanowi większe niebezpieczeństwo niż atak na Pearl Harbor czy zamachy z 11 września. Stwierdził też, iż komunizm jest zaprzeczeniem wartości zapisanych w Deklaracji Niepodległości, bo podczas gdy Ameryka opiera się na życiu, wolności i dążeniu do szczęścia, komunizm oznacza śmierć, tyranię i dążenie do zła. Jak zauważył „New York Times”, prezydent użył słowa „komunizm” tyle razy, iż można by pomyśleć, iż zimna wojna wciąż trwa.
250 lat Deklaracji Niepodległości. USA świętują w cieniu podziałów
3 miesięcy temu
- Strona główna
- Polityka światowa
- 250 lat Deklaracji Niepodległości. USA świętują w cieniu podziałów
Powiązane
Biały Dom umywa ręce. Tak odpowiada po słowach Muska
2 godzin temu
Zełenski ostro odpowiada Trumpowi. "Nie mogą wybierać"
2 godzin temu
Polecane
6 osób zatrzymanych w powiecie lwóweckim
30 minut temu
W-MOSG. Odzyskane pojazdy
31 minut temu
Ale forma. Giannis Antetokounmpo dał show
49 minut temu
Policjanci rozmawiali o bezpieczeństwie z dyrektorami szkół
1 godzina temu














