Samochody rozjeżdżają nadwarciańskie łąki? Radny alarmuje w sprawie cennego terenu na Naramowicach

3 godzin temu

Problem poruszył w swojej interpelacji radny miasta Poznania Adam Szabelski. Zwraca on uwagę na możliwość niemal swobodnego dojazdu samochodami w okolice brzegu Warty na odcinku pomiędzy wiaduktem kolejowym a ujściem Różanego Potoku. Jak podkreśla, skutkiem jest postępująca degradacja terenów zielonych.

Według radnego na łąkach regularnie pojawiają się nie tylko samochody osobowe, ale także quady i motocykle. Efektem mają być zniszczona roślinność, wyjeżdżone ścieżki oraz pozostawiane odpady. Wśród nich znajdują się m.in. puszki, butelki, jednorazowe grille, elementy wyposażenia wędkarskiego, a choćby śmieci pochodzące z remontów i warsztatów.

Sprawa ma jednak nie tylko wymiar estetyczny. Jak wskazuje Adam Szabelski, w tym miejscu obserwowane są również gatunki ptaków związane z otwartymi terenami łąkowymi. Według informacji przekazanych przez Ligę Ochrony Przyrody w rejonie tym gniazdują skowronki, dla których hałas oraz ruch pojazdów mogą stanowić poważne zagrożenie.

Radny przypomina, iż temat był już wcześniej sygnalizowany przez Radę Osiedla Naramowice. Wśród proponowanych rozwiązań znalazło się ograniczenie możliwości wjazdu pojazdów na tereny położone bezpośrednio przy Warcie. Zdaniem autora interpelacji samo ustawienie znaków drogowych może jednak nie wystarczyć.

W dokumencie pojawiają się propozycje stworzenia miejsc parkingowych przy końcowym odcinku ulicy Karpia, montażu szlabanów lub słupków uniemożliwiających dalszy przejazd oraz zwiększenia liczby kontroli prowadzonych przez Straż Miejską. Wszystkie te działania miałyby ograniczyć ruch pojazdów na cennych przyrodniczo terenach.

Radny zwraca również uwagę, iż w wielu innych miejscach Poznania obowiązują już podobne rozwiązania. Jako przykłady wskazuje Cytadelę czy rezerwat Żurawiniec, gdzie ruch samochodowy jest skutecznie ograniczony. W jego ocenie nadwarciańskie łąki na Naramowicach zasługują na równie zdecydowaną ochronę.

W interpelacji pojawia się także postulat objęcia całego obszaru bardziej formalnymi formami ochrony przyrodniczej, takimi jak użytek ekologiczny lub park krajobrazowy. Zdaniem autora mogłoby to pomóc zachować wyjątkowy charakter miejsca dla przyszłych pokoleń mieszkańców.

Prezydent nie odpowiedział jeszcze na interpelację.

Idź do oryginalnego materiału